Gdzie jest Karrmel?


Nie żyje, wciśnij [F] by zapłacić szacunki.

snaek

Ale tak naprawdę to nie. Na tym blogu miały pojawiać się nowe wpisy, miałem nawet(w miarę) dobre tematy. Ale przekładałem to i przekładałem, aż w końcu… już prawie październik a wpisów dalej nie ma… Cóż, Blog Karrmela miał chyba dłuższe przerwy w działaniu niż ta, co nie?

Więc jak już was poinformowałem, że blog żyje i wciąż ma się dobrze(no, powiedzmy), to chyba czas się wytłumaczyć z tak długiej przerwy. Jeżeli myśleliście, że cały ten czas który mogłem spędzić na pisaniu dla was nowych wpisów przeznaczyłem na gry komputerowe to… cóż – winny wszystkich zarzucanych mu czynów. No ale co ja poradzę, że w momencie w którym mogłem być naprawdę płodny we wpisy przyszedł mi Dark Souls 2( ta gra wymaga czasu…), we wrześniu pojawił się Metal Gear Solid V(a ta gra wymaga jeszcze więcej czasu – tyle, że jeszcze ją męczę). Miałem też dla was przygotować recenzję moda, ale pierwszy w kolejce w którego grałem był tak masakrycznie słaby(i to nie w sensie, że zepsuty bądź leniwo zrobiony, po prostu słaby w sensie historii i rozgrywki), że zniechęcił mnie do instalowania kolejnych. A co do spraw Valve’owskich, to cóż… Przyznam się, to co Wafle robili(i robią) przez ostatnie lata, sprawiło, że stałem się mocno sceptyczny wobec działań tej firmy. Żadnej zapowiedzi nowej gry, bardzo negatywnie o nich świadczące zagrania, jak płatne mody(i nie mówcie mi tu nic, że to tylko wina Bethesdy, przecież to nie oni są właścicielami Steam’a.), oraz skupienie się na SteamBoksie i VR, co mnie osobiście nie interesuje.

Żeby jednak nie było, że jestem dla nich jakoś strasznie niesprawiedliwy i widzę tylko złe rzeczy to powiem też o kilku pozytywnych rzeczach jakie Wafel w tym roku zrobił. W końcu wprowadzono na Steam’ie możliwość zwrotów gier, do tego działający dobrze(wiem, bo siedziałem obok kogoś kto próbował ten system i wszystko poszło sprawnie). A International jak zwykle się udał, szkoda tylko, że kompletnie straciłem zainteresowanie Dotą.

Tego całego czasu podczas mojej nieobecności nie spędziłem jednak tylko na ogrywaniu mojego backlogu… Robiłem też mapę! I muszę powiedzieć, że ze wszystkich prób jakie opisywałem wam przez te wszystkie lata, to obecna mapa idzie najlepiej. Mam skończony w 90 % brushwork, a większość mapy jest już oteksturowana. Zostało jeszcze stworzenie reszty brushy, wstawienie propów, NPC’ów i okolicy dla budynku w którym dzieje się akcja. Przy najbardziej optymistycznym założeniu, zamknięte beta-testy(a może bardziej alpha-testy) dla wybranych przeze mnie kandydatów na ochotników odbędą się jeszcze w listopadzie(miesiącu w którym miała się odbyć premiera, według pierwszego planu…). Tak więc… Oczekujcie i dołączcie się do moich modlitw, aby żadne dziwne błędy nie zniszczyły całego progresu…

No i to tyle. Cholera, zamiast krótkiego obwieszczenia, się rozpisałem. Miejmy nadzieję, że już niedługo znajdę jakiś temat by skrobnąć o tym wpis. A na razie, jak to mówią w Hameryce – miejcie dobry dzień!

Informacje o mrkarrmel

Chłopiec z prowincji.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Blog i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Gdzie jest Karrmel?

  1. zwieracz pisze:

    Mam tak samo jak ty… no albo podobnie, tak ogólnie, i w ogóle.
    Albo nieważne ^^

  2. rolor2013 pisze:

    Będzie kolejny wpis?

Odpowiedz na rolor2013 Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s