Top 4 ulubionych gier z 2013 r. według mnie


Jako, że dawno nie było wpisu, a nowy rok się skończył to postanowiłem użyć takiego oto zapychacza. Wiem, że trochę odbiegam od Valve’owskiej tematyki bloga, ale hej! Od czasu do czasu można sobie zrobić jakiś skok w bok, c’nie 😉 ?

Więc oto jest – lista moich 4 ulubionych gier wydanych w roku 2013. Zwróćcie uwagę, że nie jest to lista najlepszych gier 2013 roku(poza pozycją numer 1, która JEST najlepszą grą z tego roku, bez dyskusji!). Zawrę w tej liście gry z 3 platform na których grałem przez ten rok: stary, dobry PeCet, Xbox 360(jednakże nic z niego w tej liście nie ma – tak wyszło), oraz mój świeży, czerwcowy nabytek – Wii U. Szkoda, że nie mogłem umieścić tu żadnej nowej gry od Valve(Dota się nie liczy, bo jako taka wyszła rok/dwa temu), gdyż niestety Gabe jest bardziej zajęty robieniem dziwnych padów, niż gier. W ogóle ten rok bardziej niż w dobre gry, był bardziej obfity w spektakularne porażki. Premiera nowego SimCity, Battlefielda 4, problemy z uruchomieniem Starbounda, które dotknęły niektórych(a ja byłem jednym z nich…)… I wiele, wiele więcej. Na całe szczęście, mało dobrych gier jest wynagrodzone ich jakością. I własnie te cztery gry to udowadniają. Tak więc – zaczynamy od końca!

4. Hearthstone: Heroes Of Warcraft

hearthstone

Miejsce upchnięte trochę na siłę. Po pierwsze – gra jeszcze do końca nie wyszła, jest w zamkniętej becie(co nie przeszkadza jej zbierać pieniędzy na mikropłatnościach), ale od dawna jest to już bardzo zaawansowana faza, że grę można by było już dawno wypuścić. Nawet jeżeli upchnąłem tu tą grę na siłę, to muszę powiedzieć, że mile mi zaskoczyła.

Na początku nie wiązałem z nią większych nadziei – ot, kolejna karcianka, tyle, że tym razem od lubianej firmy(Blizzard, nawet jeżeli zdarza im się być złymi, korporacyjnymi zdziercami, to trudno ich nie kochać ❤ ), w lubianym świecie( któż nie lubi Warcrafta?). Tyle, że od kiedy dane mi było na własnej skórze przekonać się, jak się w to gra, dowiedziałem się, że ta gra ma naprawdę potencjał do zostania grą dobrą na krótkie posiedzenia(co zresztą robi). O wiele prostsza od innych karcianek, takich jak np. Magic:The Gathering(brak rozróżnienia jednostek lądowych i latających, mana dodaje się sama, zamiast z landów – można wymieniać by długo), posiadająca ciekawy tryb areny(składa się na nim talię z losowych kart), z zadaniami dziennymi dającymi ochotę do rozrywki, oraz ze światem Warcrafta i jego humorem. Czego chcieć więcej od gry, która jest świetna na krótkie posiedzenia między meczami Starcrafta albo Doty? Zapisy do bety zostały już wyłączone, więc gra pewnie niedługo już wyjdzie. Kiedy to się stanie – nie zapomnijcie sprawdzić! Nie pożałujecie.

3. Starcraft II: Heart of Swarm

hots

Ach, Starcraft. Prawdopodobnie moja ulubiona strategia RTS. Pierwsza część była świetna, niesamowicie zbalansowana, ze świetną fabułą i postaciami, oraz multiplayer’em, który jak wiadomo – jest ukochany przez pewien kraj zamieszkany przez skośnookich ludzi. Część druga – Wings of Liberty, praktycznie nic nie zmieniała(chociaż fabuła się trochę spłyciła, niestety…), ale szlifowała to co w „jedynce” nie grało sprawiając, że była jeszcze lepsza. A multiplayer – też był cudny. WoL wyszedł w 2010 roku, a na dodatek, który miał zaprezentować nam kampanię rasy Zergów czekaliśmy aż do marca 2013. Ale warto było, bo ponownie Blizzard spełnił oczekiwania(poza jedną rzeczą, ale to później). Ponownie dostaliśmy świetną, bardzo różnorodną kampanię, w której kierujemy losami Sary Kerrigan, byłej Królowej Ostrzy- władcy Zergów, która z powodu pewnych okoliczności musi ponownie zjednoczyć zergowe szczepy, aby dopełnić zemsty na Arcturusie Mengsk, imperatorowi Dominium Terran, który niegdyś pozostawił ją na pastwę Zergów, którzy zrobili z niej właśnie Królową Ostrzy(co zostało pokazane w Starcrafcie 1). Kampania ponownie jest świetnie skonstruowana. Misje rzucają nas w różne rejony galaktyki – raz jesteśmy na planecie pierwotnych Zergów, innym razem na skutej lodem planecie pełnej Protossów. Dodatkowo sama rozgrywka uległa lekkiej zmianie. Teraz Kerrigan towarzyszy nam w prawie każdej misji, a robiąc misje poboczne możemy ją rozwijać jak w typowym RPG’u. Z kolejnymi poziomami otrzymuje ona kolejne moce, które możemy sobie wybierać przed misją. Dodatkowo misje też są niesamowicie różnorodne. Nie chcę wam tego wyjawić, aby nie psuć zabawy, ale powiem tylko, że w grze występują walki z bossami. Tak – w RTS’ie. A multiplayer, to ciągle cud, gdyby nie zrąbany matchmaking, przez który granie w trybie rankingowym nie ma sensu(lubicie grać z kimś kto jest 2-3 ligi wyżej i skopie ci tyłek zanim zdążysz postawić jakiś budynek? Ja też nie). Dzięki Bogu, zawsze są gry nierankingowe, które liczą się tak samo jak te w rankingu(poza rankingiem oczywiście). Na całe szczęście Blizzard zapowiedział naprawę tego, więc nie bójcie się – idźcie do sklepu i kupcie Starcrafta.

2. The Legend Of Zelda: The Wind Waker HD

windwaker

Gra dla której kupiłem moje Wii U, miesiące przed premierą, aby być przygotowanym i zagrać od razu. Dokładnie to zrobiłem. Jako, że nie grałem w wersję normalną tej gry na Gamecubie(w moim domu konsole pojawiły się ok. 2010 roku), to nie byłem do końca pewien co ujrzę. A zwłaszcza nurtowało mnie jedno pytanie – czy ta Zelda będzie tak dobra jak Ocarina of Time? No dostałem odpowiedź. A brzmiała ona – jest lepsza.

Dzisiaj narzeka się na to, że gry „coś” utraciły. Narzeka się na to, że radość z grania musiała ustąpić filmowości, skryptom i fabułom godnym Hollywood’owi(nie wiem czy to zaleta, czy wada…). Poniekąd się z tym zgadzam. Jaka jest recepta na to? Właśnie ta gra(i ta poniżej, ale to za chwilę). The Wind Waker HD to właśnie powrót do ery, w której grze nie liczyły się „dzisiejsze standardy”, ale właśnie czysta radość płynąca z grania. I tak można zarzucić jej, że ma prostą(ale nie aż tak bardzo prostą) fabułę, a grafika i ogólna infantylność świata przypominają bajkę dla dzieci. To prawda, ale… co z tego? Co z tego, że fabuła jest tylko dodatkiem do gry, a nie jest główną częścią? Co z tego, że grafika i świat jest infantylny, skoro pierwsze jest bardzo ładne, cel-shadingowe, na które się milo patrzy a to drugie wyładowane wyobraźnią, nie szczędząc nam niekiedy bardziej mrocznych „widoków”. Co też z tego, że świat jest tylko pozornie otwarty, a tak naprawdę grę musimy przejść w odpowiedniej kolejności? Nic, gdyż te z pozoru niedociągnięcia(które swoją drogą, mają swój urok), są  łagodzone przez doskonałą grywalność. Ma prosty, ale przyjemny system walki, sporo eksploracji, szukania podwodnych skarbów(świat gry to morze poprzetykane wysepkami), oraz sporo minigierek i żeglowania.  Podczas grania jest co robić, a wiele rzeczy do odkrycia sprawia, że do gry można wracać wielokrotnie(dla weteranów jest nawet specjalny tryb „Hero Mode”).  Jednakże nie jest to głównym daniem tytuły, gdyż są nim dungeony(podziemia). Jak w każdej Zeldzie(nie liczę oczywiście tych na CD-i) są doskonale zaprojektowane, pełne zagadek opartych na eksploracji i używaniu zebranych przez nas przedmiotów(od łuków i bumerangów, po liny z hakiem, czy młoty), oraz zakończone walką z bossem, w której co prawda jest pewien schemat, który znajduje się chyba w każdej grze wielkiego N, gdzie są bossowie(kto wie, ten wie – liczba „3” to podpowiedź 😉 ), jednakże każda walka z „szefami” wymaga innej taktyki i wykorzystania(znowu) różnych przedmiotów.

O tym dlaczego The Wind Waker HD i inne Zeldy są wyjątkowymi grami można mówić godzinami, a nawet dniami, jednakże bardzo trudno jest to „poczuć” z tekstu. Trzeba tego spróbować na własnej skórze, do czego gorąco zachęcam.

1. Super Mario 3D World

Super-Mario-3D-Worl

No i kolejna gra od Nintendo, druga już też gra w tym zestawieniu na Wii U. Dodatkowo jest to kolejna gra z udziałem pewnego hydraulika, którego każdy zna. Jednakże niech nie zwiedzie was tytuł, gdyż pewnie pomyśleliście, że to kolejna edycja 2D-Mariana, który skacze na tych samych bloczkach od wielu, wielu lat. O nie! Samo 3D w nazwie już wiele mówi. Tak więc, nie jest to odgrzewany kotlet moi drodzy, tylko najlepsza gra tego roku. I mówię to poważnie! Naprawdę – sam byłem zdziwiony tym jak ta gra mi się podoba. Żeby było lepiej, nie jestem w tym przeświadczeniu osamotniony. Tak więc – co sprawia, że nowy, jeszcze świeży Super Mario 3D World zasługuje na miejsce na podium?

Nowe Mario jest po prostu świetne – aż sam mam trudności, żeby tego za bardzo nie przesłodzić, ale po prostu nie mogę! Ta gra ma po prostu wszystko, czego spodziewałbym się po świetnym tytule. Grywalność, różnorodność, wyzwanie.

Zacznijmy może od pierwszego i drugiego. Czym jest Super Mario 3D World? Cóż, jest to klasyczny Mario tylko, że w perspektywie 3D . Najprościej ujmując. Jednakże kryje się za tym coś więcej. Od lekkich udogodnień po lekkie zmniejszenie poziomu trudności(jest trudno, ale już przynajmniej nie czuję się jakbym ktoś specjalnie testował moje zdrowie psychiczne i siłę woli tak jak przy New Super Mario Bros. U), możliwość wyboru różnych postaci, nawet jeżeli gramy sami, czy też nowe power-upy(kostium kota, który jest zbyt mocny jak na mój gust i „wisienka” która sprawia, że Mario się klonuje, co wykorzystuje się w różnych zagadkach). Co prawda w grę gra się tak samo jak zwykle – skaczemy po przeciwnikach, staramy się nie wypaść z planszy i dotrzeć cało do końca poziomu, ale całe to „klasyczne granie” jest zrobione perfekcyjnie. Poziomy są świetnie skonstruowane, różnorodne – raz bawimy się w stylu normalnego Mario, raz chodzimy po jaskini gdzie widać tylko cienie(efekt prawie taki jak w dawnej grze indie „Limbo”), a innym razem ścigamy się z innymi graczami(albo z duchami graczy, jak nie mamy z kim grać) po torze inspirowanym Mario Kart. Dodajmy do tego sporo dodatkowych poziomów(np. zagadkowe poziomy Kapitana Toad’a, gdzie musimy zebrać wszystkie gwiazdki bez możliwości skakania, a zabawa polega na bawieniu się perspektywą etapu), znajdziek, oraz genialną muzykę(jest jazz!) – i mamy grę wspaniałą. Do ideału jest niestety trochę brakuje – czasami nie można zmienić kamery, przez co ciężko zobaczyć w jakim kierunku skacze nasza postać, co często powoduje wypadnięcie z mapy(widać to zwłaszcza w etapach gdzie gra się jak w 2D Mario z tą różnicą, że możemy wypaść już nie tylko poprzez wyrwy w platformach, a z samych platform…), a poza tym kostium kota jest strasznie niezbalansowany przez co większość etapów przy których się strasznie męczyłem, z kostiumem kota stawały się o wiele bardziej proste do przejścia(kot może się wspinać po ścianach, a dodatkowo atakować wrogów pazurami). Jednakże, gra jest niesamowicie grywalna i wciągająca dzięki czemu, te błędy które wymieniłem szybko przestaną nas martwić(poza spadaniem z platform, chociaż na szczęście, takich 2D etapów jest mało). Dodajmy do tego jeszcze świetną muzykę, wiele znajdziek, rzeczy do roboty i kreatywne wykorzystanie Wii U Gamepada(możemy wysuwać bloczki klikając palcem na ekraniku, a nawet czasem będziemy musieli w niego dmuchać!). No i mamy – must have i gra roku 2013. Jeżeli nie macie pretekstu do kupienia Wii U, to właśnie go znaleźliście!

No i to wszystko – nie chciałem się tak rozpisać, ale tak już wyszło 🙂 . Możemy chyba wracać do normalności. Chociaż dopóki tu jesteśmy, to piszcie jakie są wasze ulubione gry z 2013 roku. Kto wie, może coś pominąłem?

Informacje o mrkarrmel

Chłopiec z prowincji.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Inne, Wpisy i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Top 4 ulubionych gier z 2013 r. według mnie

  1. daltesta pisze:

    Mario? A „osoby z krajów równikowych o kolorze skóry z dużą ilością melaniny” z Jack Orlando gdzie tutaj są? A wiesz, że dyrektywa UE ds. przewożenia cukierków karmelkowych zawiera 25 911 słów?

    • mrkarrmel pisze:

      Jack jest z 2013 roku, a nie z 2001? Nie wiedziałem. A poza tym, nie mów o czymś o czym dawno wiem (np. ta dyrektywa), bo nazi-moderator z Ban Hammerem czuwa 😛 .

  2. tomas pisze:

    Mario?
    Czemu nie, sam uważam go za jedną z bardziej udanych gier.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s