Koniec The International 3


inter

No, panie i panowie – stało się! Święto wszystkich fanów Doty 2 – The International 3 zakończyło się dzisiaj w nocy. Zwycięzcą zostało szwedzkie Alliance, które wygrało z ukraińskim Natus Vincere(w skrócie Na’Vi), zwycięzcą pierwszej edycji Internationala, w stosunku 3:2 . Trzecie miejsce zajęło malezjańskie Orange Neolution, które dało się pokonać przez Na’Vi w praktycznie wygranej walce. Comeback Na’Vi pod koniec gry i rozgromienie Orange było prawdopodobnie jedną z najlepszych akcji jaką widziałem w Docie.

Cóż mogę powiedzieć poza tym, że mi się podobało? W skrócie – The International 3 był świetną zabawą dla wszystkich, którzy mniej więcej rozumieją jak gra (no bo powiedzmy sobie szczerze – kto ogląda zmagania w jakiejś grze w której nie wie o co chodzi) – mieliśmy możliwość oglądać gry rozgrywane przez najlepszych Dotowych e-sportowców. Być zachwyceni wspaniałymi akcjami i śmiać się z nie mniej wspaniałych failów(a okazji do pośmiania się z głupich decyzji graczy było co nie miara). A to nie wszystko, bo za Internationalem kryło się jeszcze więcej. Powiem tylko, że całą imprezę otworzył nasz kochany Gabe, który znów miał okazję powiedzieć  do nas „Welcome to…” .

Half-life 3 confirmed!

Na miejscu były też różnorakie panele na którym min. można było spotkać się z aktorami podkładającymi głos pod postacie w tym z Johnem Patrickiem Lowrie , który podkładał głos pod Snajpera w TF2, a tutaj pod Pudge’a, Storm Spirita i kilku innych, a także z Ellen McLain(znana nam jako głos GlaDOS).

I tak oto trwaliśmy przez cztery dni oglądając zmagania szesnastu drużyn patrząc jak powoli zostaje ich tylko trzy, a potem dwa. Nie muszę chyba mówić, że ostatni dzień był najbardziej emocjonujący? Co prawda obejrzałem na żywo tylko dwa z pięciu meczy wielkiego finału, a to dlatego, że obejrzałem dziejącą się przed tym walkę Orange vs. Na’Vi o wystąpienie w finale, walkę z Alliance. Trzy mecze trwały od 21 do północy, a sam finał zaczął się dopiero o ok. pierwszej trzydzieści nad ranem. Tak więc nie miałem za bardzo siły na oglądanie dalej, jednak prawdę mówiąc, spodziewałem się tego wyniku. Jeszcze w górnej drabince wygrali oni z Na’Vi, dosłownie i przenośni robiąc z nich miazgę.

Podsumowując – było fajnie, nie żałuję czasu spędzonego na oglądaniu „De Internasznala” i już czekam na kolejną edycję. Czy Valve znowu podoła zadaniu stworzenia turnieju z najwyższą nagrodą w całym światku e-sportowym? Zobaczymy 😉 . Teraz tylko pozostało nam czekać na Halloween Update(tak Dota też to ma) i Update świąteczny, może na wydanie kolejnego bohatera. Tak czy inaczej – Dota wraca do normalności.

PS. Jeżeli macie Premię Bojową z Kompendium to macie jeszcze cały dzień, aby jej używać. Niech się nie zmarnuje!

Informacje o mrkarrmel

Chłopiec z prowincji.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dota 2, Wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Koniec The International 3

  1. daltesta pisze:

    Mnie tam e-sport nie kręci.
    W ogóle sport mnie nie kręci.
    No chyba, że chodzi o spam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s