Tryb treningowy w Dota 2


dłutotrening

Jak wszyscy wiemy(albo i nie wiemy) Dota 2 już niedługo będzie grana przez najlepsze drużyny z całego świata w turnieju Dota 2 International 3. Obok tego ważnego esportowego  wydarzenia, Dota przejdzie, w końcu, ze stanu zamkniętej bety(do której mógł się spokojnie dostać każdy chcący) do pełnej wersji, która będzie dystrybuowana przez Steam’a w modelu Free-to-Play. Z tej okazji, Valve postanowiło zaimplementować w grze tutorial pod postacią „zadań”, aby ułatwić życie początkującym graczom. Co prawda, zadania są w grze już od dobrych kilku miesięcy, ale w końcu do jedynego treningu z Dragon Knightem, doszło 5 kolejnych. Jak wyszło?

Przyznam się, do zagrania w tutorial przekonała mnie(i nie tylko mnie) perspektywa zdobycia całego setu dla Snajpera(Uncommon, ale zawsze coś). Całkiem dobra to zachęta, ponieważ mogłem sprawdzić jak Valve poradziło sobie z samouczkiem. Powiem od razu – jest naprawdę słabo.

Dwa pierwsze tutoriale uczą nas poruszania się po świecie gry, używania umiejętności bohatera itd. Kierujemy w nich kolejno: Dragon Knight’em i Sniper’em. Są one nudne, skryptowane do bólu i proste, ale w sumie, hej, przecież tak wygląda tutorial. I to jest akurat zrobione w porządku. Począwszy od mapy, skończywszy na budowie całej „akcji” samouczka, wszystko jest zrobione nieźle. Co prawda, są one złożone z dość nudnych celów typu: najpierw uzbieraj na przedmiot, potem go kup, a potem wróć tam gdzie byłeś, aby zdobyć 6 poziom, potem idź dalej i nazbieraj na kolejny przedmiot, potem idź do sklepu i wróć tam gdzie byłeś, aby zabić przeciwnika swoim ultimate’m. Koniec. Oba tutoriale mniej więcej na tym polegają i mimo wszystko, dla początkującego, mogą być w porządku.

A teraz zaczynają się schody. Kolejną rzeczą do zrobienia jest obejrzenie filmu, który wyjaśnia nam konstrukcje mapy na której gramy, a także cele jakie musimy zrobić aby wygrać. W skrócie- wszystko co powinniśmy wiedzieć jak zacząć grę. Poza tym jak grać, ale o tym za chwilę. Po filmiku musimy ponownie wejść w buty Snajpera i zniszczyć jedną wieże przeciwnika, której trudno powiedzieć, że ten broni( bot jest ustawiony prawdopodobnie na poziom trudności „Pasywny”, czyli najłatwiejszy). A po tym wszystkim zaczyna się najgorsze…

Naszymi następnymi zadaniami są: zniszczenie dwóch wież przeciwnika, w ramach nauczenia się poruszania po środkowej linii; rozegranie meczu treningowego z botami i rozegranie meczu z graczami. Tyle tylko, że tu nie chodzi o te czynności, a o ich ilość. Aby dostać przedmiot trzeba to zrobić kolejno: 10, 5 i znowu 10 razy! Dobra, wiem, że tu chodzi o to, żeby utrudnić zdobycie przedmiotu, ale cholera, przecież to co zrobiło Valve dla początkujących jest naprawdę wredne. Pod płaszczykiem nauczenia się grania różnymi typami postaci, daje im do wyboru 20 bohaterów, a następnie każe im to robić 10, czy 5 razy z rzędu! A potem każe tym początkującym bić się między sobą w meczach z ,także, 20 bohaterami.

Dlaczego Valve to zrobił? Zamiast dawać te nic nie warte, poza dwiema pierwszymi, misje(bo samouczkami się tego nazwać nie da), mogliby zrobić prawdziwy tutorial, który pomógłby nie tylko początkującym, ale także już stałym graczom. Na przykład tutorial objaśniający postacie siedzące w dżungli. Albo postacie typu Carry. Albo chociaż, jak powinno się poprawnie wystawiać na liniach i różne tego warianty. Dlaczego każesz tym biednym „nubkom” robić to samo od nowa od nowa i od nowa. Czuć tu, że te samouczki były bardziej zrobione dla już stałych graczy, aby mogli zdobyć nowe przedmioty. Widać to zwłaszcza w grach online z ograniczonym wyborem herosów(do wspomnianych 20-stu), gdzie większość graczy ma Kompendium(wirtualny gadżet zrobiony z okazji Internationala).

I to chyba wszystko na dziś. Prośba do Vawela – jeżeli już chcesz sprawić, aby wasza gra dała początkującym chociaż dobry start, to zadbaj oto, żeby mogli się nauczyć wszystkiego co potrzeba w grze i ograniczyć oglądanie poradników w internecie, których każdy twórca ma inne spojrzenie na grę, oraz własną taktykę. Jak na razie jest to jakiś ponury żart. Przechodząc te „tutoriale” czułem się jakby twórcy śmiali mi się w twarz mówiąc” Chcesz przedmioty? TO CIERP!” . Tutoriale zrobione właściwie po to, żeby stali gracze dostali set? Bleh! Na miejscu początkujacych, po takim wstępie, już dawno bym sobie darował grę. Co byłoby błędem, bo jest świetna. Dlatego mam nadzieję, że Valve już to niedługo ogarnie i doda jakieś dobre tutoriale dla początkujących, aby ich wejście w świat gry, której motto brzmi” Witaj w Docie , a teraz wypad!, było jak najmniej bolesne.

PS. Miałem takiego pecha, że kapelusz z tego setu zdobyłem właśnie wtedy, kiedy sieć Dota  2 Network przestała działać i nie dostałem kapelutka do mojego plecaka. Nawet po rozegranej kolejnej grze. Dzięki Valve – 2 godziny grania z botami poszły się je***.

 

Informacje o mrkarrmel

Chłopiec z prowincji.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Dota 2, Wpisy i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Tryb treningowy w Dota 2

  1. Kuba pisze:

    Dokladnie, masz racje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s