Trochę Różności 2.0 ,cz.3 + wyniki ankiety


Zacznijmy najpierw od tego pierwszego. Zwycięskiego moda do HL1 niestety wyłonić się nie udało z prostego powodu. Razem zagłosowało czterech ludzi 😛 , w tym dwóch nie grało w żaden z wymienionych modów. Jak widać kolejnej ankiety jeszcze dłuuugo nie będzie…

Oto spis treści:

1. Counter-Strike: Global Offensive – dramatu ciąg dalszy

2. Dlaczego nie powinienem grać w Total Wary

3. O nowym SimCity

4. Serious Sam HD

1.Counter-Strike:Global Offensive – dramatu ciąg dalszy

Narażę się Gabe’owi, ale trudno muszę to napisać. Niestety Valve chyba do końca porąbało ze zrobieniem gry nastawionej na turniej. Po ostatnim updacie jeszcze bardziej utwierdziłem się w przekonaniu, że Wafel próbuje uszczęśliwić pro-graczy, kosztem komfortu rozrywki pospolitych zjadaczy chleba(czyli tych co grają bardziej dla zabawy) Do kar za przedwczesne wyjście z gry, przerywania gier po nie zagłosowaniu wszystkich ludzi na kontynuacje jej i niemożliwości dołączenia do gry w trakcie jej trwania dołączyło także zagłosowanie oto, czy gra MA się w ogóle odbyć. Po znalezieniu meczu, musimy go zaakceptować, inni gracze również. Najczęściej jednak się zdarzało, że ktoś zapomniał tego zrobić i trzeba było szukać meczu dalej. Po tym updacie nie mogłem już znaleźć ani jednej gry. Co prawda, można grać na serwerach społeczności, ale mi w Global Offensive najbardziej podpasowały turniejowi rozgrywki 5v5 , tak więc szybko po tym patchu pożegnałem się z tą grą. Rozwalenie tak dobrej gry swoimi głupimi pomysłami, to chyba najgłupsza rzecz jaką Valve kiedykolwiek zrobiło.

2. Dlaczego nie powinienem grać w Total Wary

Po lamencie pod tematem z CS’a nadszedł czas na oddech. Oto moja smutna historia z gier z serii Total War.

Rok temu postanowiłem kupić sobie grę z serii Total War zwaną Shogun 2. Słyszałem wiele dobrego o tej grze, o niesamowitym klimacie, świetnie zrobionych bitwach, super grafice i wielu innych rzeczach. Większość z nich okazało się prawdą np. klimat rzeczywiście był wspaniały, ale… Grafika na najniższych detalach była tak szpetna, że postaciom nie widać było nawet oczu, a ich twarze przypominały paćkę. I nie mówię tutaj o biorących udział w bitwie żołnierzach, tylko o animowanych portretach naszych agentów(np. ninja lub metsuke). Co do bitew to rzeczywiście były świetnie zrealizowane i fajnie się je oglądało, niestety gra okazała się dla mnie za mądra, gdyż bitwy były… no… naprawdę trudne. Poza tym mój największy błąd polegał na tym, że próbowałem w tej grze wygrać na drodze… ekonomicznej.

Ciągłe przegrywanie w bitwach nie bawiło mnie zbytnio toteż na 12 godzinach gry się skończyło. Wczoraj nawet próbowałem do tego wrócić, ale walki w średniowiecznej Japonii poza świetnym klimatem jakoś mnie nie jarają.

Total War przypomniał mi się, w czasie niedawnej promocji na Steamie. Za kupno gier z tej serii proponowano czapki do TF2, a zachęcał do tego ten obrazek:

Tak więc postanowiłem kupić za 50 zł Napoleon:Total War i Empire:Total War(co się nawet całkiem opłaciło bo obie gry w wersji pudełkowej kosztowały by o 50 zyla więcej) i dostałem za to 4 przedmioty: garniturek dla medyka i spaja, czapkę dla Snajpusia i maskę dla Solda. Co prawda żaden z tych tytułów rozrywki na długo mi nie dostarczył(w Napoleona nawet nie grałem, bo wyczytałem, że to taki lepszy Empire), mimo ciekawych okresów historycznych, ale jakie czapki zdobyłem… to moje 🙂 .

Podsumowując: Total Wary są dla strategów bitewnych, a nie dla dobrze zapowiadających się księgowych. Dla ludzi mojego pokroju gra w kolejnym temacie będzie idealna.

3. O nowym SimCity

Na tą grę mam ochotę już od czasu pierwszej zapowiedzi. Nawet pomimo tego, że wydaje ją EA(nagroda dla najgorszej firmy Ameryki mówi sama za siebie), której nigdy nie wybaczę wydania Battlefielda 3(czyli podręcznikowy przykład odcinania kuponów od niezłej „dwójki” i całkiem fajnego BC2).

Niestety, Simsy i SimCity to jedne z moich ulubionych serii(oczywiście nie dyskwalifikuje to Half-Lajfa), a spędzone przy nich godziny zawsze były przyjemne. Twórcy obiecują jeszcze większą wolność w budowaniu miasta, możliwość zrobienia miejscowości ala Las Vegas, lub rewolucji przemysłowej(to lubię!). Do tego, przy tworzeniu materiałów promocyjnych gra naprawdę wygląda zachęcająco. Zresztą zobaczcie sami:

Wygląda całkiem nieźle! Mam tylko nadzieje, że nie będzie jak w Battlefieldzie 3, że 99 % obietnic było wyssane z palca.

Czekam na nową część SimCity z niecierpliwością, a tymczasem poćwiczę budując miasta do mojej ulubionej części serii- SimCity 4.

4. Serious Sam HD

Ostatnio dorwałem w moje ręce Serious Sam HD Gold Edition z Biedronki i muszę powiedzieć, że… gra naprawdę mi się podoba. Kiedyś grałem w Serious Sama, ale to było bardzo dawno temu, a teraz mam okazję odświeżyć to doświadczenie. Zwłaszcza, że poza obiema częściami gry w HD, otrzymujemy też wersję Classic ze starą grafiką. Gierka jest świetna na odstresowanie, nie wymaga użycia mózgu i bardzo wymagająca. Jak ktoś lubi staroszkolne strzelanki gra na pewno mu się spodoba. Polecam z całego serca, zwłaszcza, że cały ten pakiet kosztuje 20 zł.

To już wszystko.

Informacje o mrkarrmel

Chłopiec z prowincji.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Trochę Różności 2.0, Wpisy i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Trochę Różności 2.0 ,cz.3 + wyniki ankiety

  1. zwieracz pisze:

    Ja tam na nowe SimCity nie czekam. Sentyment jest, to jasne 🙂
    Ale po prostu nie wierzę w ich słowa. Wg mnie gra będzie maksymalnie uproszczona (podobno nie trzeba będzie oddzielnie stawiać kanałów i elektryki, ale to akurat dobre). Jednak podejrzewam nastawienie na casualów, małe miasta i szybką rozgrywkę no i oczywiście liczne DLC. No i gra pewnie będzie wymagać Origina.

    Nowego CS’a nie mam, ale z tego co piszesz to strzelili sobie w kolano, heh.

    • mrkarrmel pisze:

      Maxisowi ostatnie Simsy nawet trochę się udały, chociaż do „jedynki” i tak startu nie mają. Może jeszcze coś z tego wyjdzie. Mam tylko nadzieje, że SimCity nie podzieli losu Societes, bo to był niezły crap 😛 . Niestety Maxis bez Willa Wrighta to już cień studia sprzed lat. Gry, które wyszły z pod jego ręki mają jakąś cholerną magię(w Spore nie grałem).

  2. daltesta pisze:

    „możliwość zrobienia miejscowości ala Las Vegas”
    E tam bez sucharów Deana Las Vegas nie będzie już takie samo. Nawet w Ojcu Chrzestnym jak Michael tam jedzie jest reklama Jack Entratter Presents:The Sands: Dean Martin and Jerry Lewis chyba w 2:13 😀

    A tak poza tym to ja wolę Tropico 4.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s