TF2- 300 godzin minęło…


Zanim zaczniemy chciałbym podziękować Panu Zwieraczowi za umieszczenie odnośnika do mojego wpisu o MvM. Wyświetlenia skooooooczyły jak nigdy 😉 .

Wczoraj udało mi się osiągnąć coś do czego dążyłem od dłuższego czasu- osiągnąłem 300 przegranych godzin w mojej ulubionej grze sieciowej, Team Fortress 2. W krainie pełnej czapkowej mody, nierealistycznej rozgrywki i wrzeszczących dwunastolatków czuję się bardzo dobrze. Poza tym od dłuższego czasu chciałem zrobić wpis podsumowujący moją dotychczasową „działalność” w TF2, a przegranie 300 godzin jest chyba na to dobrą okazją.

Więc… Pierwsze moje konto z TF2 zostało mi odebrane drogą hakerską(do dzisiaj się zastanawiam jak to się stało) i z tego co pamiętam przegrałem tam z 50 godzin. TF2 pierwszy raz kupiłem w 2009 roku, czyli tak naprawdę gram już trzy lata, ale oficjalne na nowym koncie- dwa lata. Dlaczego nie od razu kupiłem sobie TF2 po haknięciu? Cóż- miałem nadzieję otrzymać wiadomość od Supportu Steam(która nie doszła), a po drugie- Left 4 Dead 2 😛 .

W czasie gry świetnie się ubawiłem, dość szybko udzielił mi się szał czapkowy, poznałem wielu ludzi na serwerach, które już niestety nie działają… TF2 to cudo- myślałem tak w 2009 kiedy pierwszy raz go uruchomiłem, myślę tak teraz i będę tak myślał. Jednakże, czas na podsumowanie. Wszystko możecie sobie zobaczyć na obrazku powyżej- ja teraz opiszę klasy:

Snajper(56 przegranych godzin)
Taa, każdy kto czyta mojego bloga trochę dłużej, wie jaka jest moja ulubiona klasa. Ten sympatyczny Australijczyk nigdy nie wzmaga się przed zrobieniem z głów „pięknej czerwonej chmurki”, czy rzuceniem w przeciwnika słoika z moczem. Zmora 2Fort’a i każdy o tym wie, kto grał na tej mapie inną klasą niż Snajper(no chyba, że był Engem i siedział przy materiałach z działkiem). Na mapach innych niż CTF także się sprawdza, ale nie jest aż tak skuteczny w kampieniu. Wtedy do walki wchodzi jego łuk. W ciasnych pomieszczeniach(np. w wentylacji w Turbine) niezastąpiony. Dodatkowo łukiem także można strzelać headshot’y . Jedynymi słabościami Snajpera są: bliski dystans(łuk trochę to eliminuje) i Spy’e.

Engineer(24 przegranych godzin)
Eng to klasa, która zajmuje u mnie drugie miejsce. Czasem zamiast coś rozwalić, warto i coś zbudować! Wtedy mamy czyste sumienie, bo to nasze sentry załatwia brudną robotę. Oczywiście Inżynier też będzie musiał pobrudzić sobie ręce dzięki swojej broni wykańczającej(Shotgun i pistolet) i niezastąpionemu kluczowi francuskiemu, którym możemy przywalić zbyt ciekawskiemu Spy’owi. Moja sympatia do tej postaci wynika z tego, że prawie ojcowsko przywiązuje się do moich konstrukcji(poza teleportami, bo one się niszczą często)i jak ktoś zniszczy moje działko lub dispenser… zapamiętuje go. A jak mamy Samosąd(czy może lepiej- Frontier Justice) to zemsta staje się wręcz koniecznością… Lubię też Enga za jego uniwersalność- sprawdza się i w ofensywie i w defensywie. Zawsze mamy wybór- postawić działko przy ostatnim punkcie w naszej bazie, czy zbudujemy teleport i sentry przy przeciwniku. A kiedy dostaje się Jednorękiego Bandytę(nie pamiętam jak to się zwało po angielsku- Wrangler?)to wtedy już możemy czynnie wspierać kolegów w walce. Mimo to ludzie i tak często odsyłają Engów pod materiały nie doceniając ich zdolności pomocy w bitwie.

Heavy[Grubym zwany] (22 i pół godziny przegrane)
Do Heavy’iego żywię ogromny sentyment. Kiedy pierwszy raz zagrałem w TF2 nie ogarniałem nawet Solda(który jest najłatwiejszą klasą…). Z pomocą przyszedł Heavy- duży koleś z dużą bronią. Do niego też, dostałem mój pierwszy przedmiot(Kanapkę :3 ). Podobał mi się też dlatego, że miał broń maszynową- Saszę, a wrogowie padali pod nim jak zboże pod kosą. Z drugiej strony- Heavy to całkiem zabawny gość(o ile jest po twojej stronie). Ma ciekawe odzywki, które weszły wielu osobom(w tym mnie) do języka codziennego, a nawet zrobiły się z tego memy internetowe( It costs four hundred thousand dollars to fire this weapon…for twelve seconds albo OM NOM NOM NOM), osobowość karzącą mu jeść kanapki i śpiewać w czasie walki, a także jest twarzą całej gry(a nawet wystąpił gościnnie w Poker Night at The Inventory). Dziś też lubię nim grać- jest chyba postacią, którą najprzyjemniej się gra. Świadczy o tym mój liczący fragi Minigun(Brass Beast), który naliczył się już(na tą chwilę)404 zabójstw. A zrobiłem to wszystko w jeden i pół tygodnia…

Scout( 14 i około półgodziny przegrane)
Skauta można porównać do komara- denerwuje wszystko i wszystkich. Jest nieznośny i prawdopodobnie ma ADHD, które dodatkowo powiększa sobie wlewaniem w siebie kofeiny. I to właśnie w nim jest świetne- Skauci doskonale dekoncentrują przeciwnika, a także przeszkadzają mu na różne sposoby, na przykład spychając z klifu FAN’em . Co prawda, aby być skuteczny trzeba pójść blisko wroga, ale doświadczony Scout z łatwością ominie kule i rakiety, które się w niego strzela. Problem stanowi tylko Pyro, którego(którą?) trudno ominąć. Co jak co- Scout jest kolejną przyjemną do grania klasą, a poza tym potrzebną w drużynie przy zajmowaniu punktów i zdobywaniu materiałów.

Soldier(12 i około półgodziny przegrane)
Stary dobry Sold to podstawa każdej drużyny. Jest najbardziej podstawowy ze wszystkich klas. Jego celem jest głównie szturmowanie, a także niszczenie konstrukcji Enga (chociaż do tego bardziej potrzebny jest Demo). Do ofensywy jest wręcz idealny, ponieważ ma rakietnicę, a także broń wykańczającą(Shotgun). Do defensywy już trochę mniej, ale przy odbijaniu utraconych punktów jest niezastąpiony.

Medyk(prawie 12 godzin przegranych)
Można zauważyć, że im dalej piszę, tym mniej mam do powiedzenia o klasach, którymi mniej gram. Ale przejdźmy już do Medyka- jest to wszystko co zna każdy healer z dowolnego MMORPG . Przez całą walkę leczy sojuszników, a po przegranej to na niego spada cała odpowiedzialność 🙂 . Medycy, to głównie dwa rodzaje- Medycy zwykli i Battle-Medycy. Smutne jest jednak to co zauważyłem na naszych serwerach(i pewnie zagranicznych też) Battle-Medycy, są bardzo gnojeni za to, że walczą, a nie leczą. Niestety wielu nie wie, że karabin strzykawkowy jako coś co wykańcza jest dobry, a z kuszą można już brać czynny udział w walce.
Niestety nie jest to zrozumiałe dla części graczy. Ogólnie Medic to ciekawa klasa, ale też dużo się od niej wymaga. Np. przebiegnięcia na drugi koniec mapy w dwie sekundy, bo akurat jakiś Sold postanowił się wybrać na samotną wędrówkę. A potem się trzeba nasłuchiwać jakim jest się beznadziejnym Medykiem… Ciężki kawałek chleba.

A teraz przechodzimy do trzech ostatnich klas. Tu są same smutne historie:

Pyro(11 godzin i 45 minut przegranych)
Pyro jakoś nigdy nie wywołał(wywołała?) u mnie jakiejś sympatii. Owszem jest to ważna w drużynie postać- w końcu ktoś musi niszczyć szyk przeciwnika ogniem, a także Spycheck’ować, ale mnie to jakoś nie rusza. Strzelanie z Flare Gun’a też mnie jakoś nie ekscytuje, a mojego podejścia do tej postaci nie zmieniło nawet Meet The Pyro.

Demoman(7 godzin przegranych)
Demo jest już dość trudną klasą do grania. Ci którzy grają pijanym Szkotem muszą mniej więcej wiedzieć jak odpowiednio puścić z granatnika „cukierki” lub odpowiednio „przykleić” bomby klejące. Sprawa wygląda już trochę lepiej z powstałym w czasie Uber-Update DemoKnight’em (przez złośliwych zwany 10 klasą), który walczą za pomocą tarczy, butów i miecza(lub topora lub butelki,albo za pomocą Ullapolskiego Pala). Problem w tym, że ten wariant też jest wymagający, w końcu trzeba odpowiednio się ustawić i mniej więcej przewidzieć ruch przeciwnika, aby celnie wycelować szarżą.

Spy(prawie 4 godziny przegrane)
I oto ostatni z dziewięciu klas. Jakoś nie idzie mi Spy’em, a także nie lubię nim zbytnio grać. Oczywiście, w teorii jest super- backstab’y , niewidzialność, kamuflaż i super akcje z tym związane. A w praktyce… neee. Ja mam zwykle tak, że zamiast spektakularnych akcji wychodzą mi spektakularne faile np. koleś odwraca się dokładnie wtedy kiedy chciałem go dźgnąć w plery. Mimo tego, mam u Szpiega zdobyte wszystkie kamienie milowe… dziwne.

Wybaczcie, że raz piszę nazwę klasy po angielsku, a raz po polsku, ale to dlatego, że jeszcze całkiem niedawno nazwy były po angielsku, a teraz jak zamienili na nasz język to mi się teraz wszystko plącze… A teraz przejdźmy do innych spraw.

Zdobyte osiągnięcia: 271

Zdobyte kamienie milowe(wszystkie 3): Snajper, Sold, Demo, Heavy, Pyro, Szpieg, Eng

Potrzebne kamienie: Kamień Milowy Skauta 3 i Kamień Milowy Medyka 3

Tutaj nie liczyłem kamieni milowych map.

Ulubiona mapa: Cp_Badlands i Koth_Sawmill(bo pierwsza w jaką grałem 🙂 )

Ulubiony Update(poza halloween’owymi): Engineer Update- w końcu Eng dostał jakieś osiągnięcia i przedmioty, tak więc każdy chciał być wtedy Inżynierem. To było prawdziwe święto dla fanów TF2 🙂 .

Ulubione Meet The: Meet the Sandvich 😀 … no co?

To na razie wszystko co mi przyszło do głowy na temat TF2. Jak chcecie się czegoś jeszcze dowiedzieć- piszcie.

PS. Niedawno napisałem wpis nazywający się „Trochę Różności 2.0” w którym opisałem moje dwie niedokończone mapki. Jedną z nich zwaną naturetest postanowiłem zrobić na nowo i na chwilkę odpocząć od projektu, którym się teraz zajmuje. Jak coś już z tego wyjdzie- będą screeny 🙂 .

Informacje o mrkarrmel

Chłopiec z prowincji.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Team Fortress 2, Wpisy i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „TF2- 300 godzin minęło…

  1. daltesta pisze:

    No-Life 😉
    Choć ja nie gorszy, mam 460.

  2. daltesta pisze:

    No-Life 😉
    Choć ja nie jestem gorszy, mam 460.

    • mrkarrmel pisze:

      Ja mam kolegę co ma ok. 370 godzin i zrobił to w dwa miesiące 😮 . Potem kolega przerzucił się na LoL’a i ma teraz(gra rok) wygranych około 1000 gier 😮 .

  3. Gwałciciel pisze:

    Amatorzy, ja mam już ponad 1300h

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s