CS:Global Offensive- wrażenia


Ten obrazek z CS’a prawdopodobnie pamięta jeszcze wersję 1.6 😛 .

Kto nie zna Counter-Strike’a. Kto nie zna tego moda, który symulował działania sił specjalnych w czasie gdy w całej branży moda była na walki z kosmitami. CS jest tak popularny, że wielu zapytanych nie będzie wiedziało, że jest to mod do HL1,a nie samodzielna gra. Jednak gwiazda tej najpopularniejszej gry sieciowej na świecie(jak wynika z wielu statystyk)powoli przygasa przez FPS’owe pasożytyt(nie bójmy się użyć tego słowa)takie jak Call Of Buty, czy Battlecrap(smutne, że jest to seria która popadła w taśmowe robienie gier z niej, od czasów Bad Company 1[w które grałem na Xbox’ie]).

Jednak, dopiero przed chwilą przypomniało mi się, że premiera jest dzisiaj, a nie dwudziestego-szóstego sierpnia, tak więc oto moje wrażenia z bety do CS:GO. Próbowałem to wszystko napisać dość szczegółowo(mam nadzieję, że się udało 🙂 )tylko po to, aby odpowiedzieć na pytanie ludzi nie będących pewni tej gry- kupić, czy nie kupić? Zapraszam do czytania.

!!!UWAGA!!! NIE JEST TO RECENZJA!

Pierwsze pozytywne zaskoczenie to cena. Ok. 10 euro za nową grę Valve? Miło, bo zwykle gry od tej firmy kosztują tyle samo co premierówki. Dodatkowo za tańszy pre-order można było dodatkowo dostać dostęp do bety i snajperkę do TF2(która nie różniła się niczym od normalnego karabinu Snajpera, poza wyglądem, który skutecznie nabijał wirtualne ego przy pytaniach w stylu: co to jest ? 😛 ). W międzyczasie pojawił się też świetny trailer wykonany w SFM:

Tym razem, zmienił się trochę styl tej gry(graficznie, też ale to potem) na jeszcze bardziej turniejowy. Oczywiście, mamy jeszcze możliwość grania na pierdyliard osób w serwerach założonych przez społeczność(znalazłem już jeden polski 🙂 ), ale nie możemy sobie takich serwerów wyszukać. Wyszukiwarka szuka nam tylko odpowiedniego serwera Valve i dołączamy do jednej z drużyn(oczywiście Antyterroryści kontra Terroryści)w rozgrywkach 5v5. Takie rozgrywki dają dużo zabawy ponieważ są szybkie, dynamiczne
i eliminują stary problem CS’a – długie czekanie na swoją kolej po śmierci. Dodatkowo, jeśli w drużynie są boty, możemy przejąć nad nimi kontrolę, ale wtedy zbieramy nie na własny rachunek, tylko na jego.

Menu ekwipunku- widać, że zrobione pod konsole i jak dla mnie niezbyt wygodne. Wolałbym stare okienka.

Same zasady rozgrywki się nie zmieniły- krzywdzimy ludzi i dostajemy za to pieniążki, które możemy spożytkować na zakup broni, granatów i różnych gadżetów. Tym razem jednak mamy aż 4 tryby, z czego dwa są wariację reszty. Najważniejszy jest tryb Klasyczny Turniejowy, czyli stary, dobry CS i jego wariant dla nowych graczy Klasyczny Uproszczony, którego nie ruszałem, ponieważ z CS’em miałem długi epizod, który wciąż trwa. Dwa inne to Demolka i Arsenał, czyli zwykły Gun-Game(ciekawostka-ten tryb, który znalazł także miejsce w CoD: Black Ops debiutował właśnie w CS) z tym, że w jednym jest odradzanie natychmiastowe i jest tylko jedna runda, a w drugim gra jest podzielona na rundy. Ponoć w przyszłości, ma też dołączyć oficjalny zombie mod 😮 . Ciekawostką, jest też to, że drużyna przegrana otrzymuje premię do kasy zwiększającą szansę, ale w praktyce to niewiele pomaga.

Do broni nie można już dołączyć tłumika- złe wieści dla fanów cichych akcji.

Czas na gadkę o broniach. Wszystkie zabawki ze starych Counter-Strike’ów powróciły tyle, że tym razem z oryginalnymi nazwami. Dodatkowo mamy też kilka nowych broni: dość niepopularny w grach pistolet maszynowy Bizon PP(ostatni raz chyba widziałem go w Armie 2), jakiś dziwny pistolet, granat zapalający(lub koktajl Mołotowa- odcina drogę przeciwnikom i zadaje lekkie obrażenia, a szkoda bo liczyłem na swąd pieczonego mięsa hehe), wabik(emituje dźwięk broni), a także dwa pistolety typu Beretta plus pistolet Five Seven są dostępne dla obu drużyn. Jako dodatek mamy też paralizator „Zeus”, ale niestety, działa tylko w trybie uproszczonym, oraz dodatkowy typ Shotgun’a dla obu formacji. I to tyle znalazłem, dajcie znać jeśli coś przeoczyłem. Najbardziej jednak brak mi tłumika do broni, który często(w moim przypadku czasem :P) sprawiał, że dało się po cichu wygrać nawet z mającą przewagę drużyną wroga. Valve zastosowało też patent, którego bardzo brakuje mi w grach, ale był np. w obu L4D- dym lecący z lufy. W końcu czujemy, że w naszej wirtualnej ręce trzymamy narzędzie mordu, a nie zabawkę.

De_Dust2 w końcu wyszedł z dwóch poprzednich wieków i stał się nowoczesny 🙂 .

Jak jednak wygląda sprawa z grafiką? W końcu trzeba iść z duchem czasu. Jak trzyma się Source? Bardzo dobrze! Counter-Strike w końcu dostał dobrą grafikę! Nie mówię tu o modelach postaci, czy broni, które są bardzo dobre przy okazji, ale o tym, że Valve zrekonstruowało od nowa mapy! Nie tylko zapełnili je wieloma obiektami, które sprawiają, że gra wygląda realistycznie, ale nawet pousuwali zbędne przejścia na mapach, co sprawiało, że czasem się na tych mapach gubiłem(a gram od kilku lat w CS’a). A co do map- tryby to oczywiście podkładanie bomby i uwalnianie zakładników(może dodadzą tryb eskortuj VIP’a?) plus kilka innych map do Arsenału i Demolki, w których min. znajduje się bardzo ładny domek nad jeziorem.

Niestety, nie możemy już wybrać sobie formacji jaką chcemy grać(to nawet dobrze, bo dziwnie w starych CS’ach wyglądały te teamy złożone np. z 4 członków Navy Seals, 7 członków brytyjskiego SAS itd.). Modele postaci w końcu przestały być klonami, chociaż tylko u terrorystów, bo CT’ki muszą mieć jednakowe mundury- w końcu to siły specjalne. Mają podobny ubiór, ale część ma maskę, część ma okulary itd. Nawet obie drużyny mają już różniące się wyglądem noże.

Gra oferuje też różnorakie statystyki w stylu: ilu ludzi zabiliśmy, naszą ulubioną broń, ile zwykle zabijamy, na jakiej mapie gramy, ile już razy gadalismy o HL3 itd.

Teraz przejdźmy do tego co mi się w grze tej nie podoba. Po pierwsze- balans. A raczej jego brak. Valve obiecało zbalansować bronie, co się nie udało. Znowu. To, że Five Seven jest bezużyteczny, to mogę wybaczyć, tak było od zawsze, ale nie mogę już wybaczyć tego co się stało z PM’ami, moim ulubionym typem. Te bronie są już praktycznie niegrywalne! Magazynek jednego z droższych PM’ów zmarnowałem na gościa i nic mu się nie stało! To samo jest ze strzelbami: tylko ta automatyczna jest skuteczna, reszta jest za słaba, nawet jeśli wygląda i brzmi jak coś nieprawdopodobnie mocnego np. Obrzyn. Natomiast takie bronie jak Desert Eagle, czy AWP ciągle są śmiercionośne. Szkoda, że Valve znowu skopało balans. A mogli w końcu się zrehabilitować…

Druga sprawa, ale to już kwestia osobista- styl gry. CS zaczął przypominać klimatem… hmmm… cóż Battlecrapa 3 i MW3. Mi się to nie podoba, bo zawsze ceniłem sobie stary styl CS’a, głównie chodzi o wygląd… wszystkiego! Najciekawsze jednak było to, co się stało z terrorystami na mapce Inferno, o mało nie spadłem z krzesła ze śmiechu. Faceci ubrani w skórę, z maską na twarzy i berecikiem na głowie 😀 . Szkoda , że nie ściągnąłem skrinów… Zażartowałem nawet, że jest to atak francuskich terrorystów na Anglię(ponieważ CT’ki są na tej mapie żołnierzami SAS’u). Czyżby żart polityczny?

No i to wszystkie wady! Gra jest fajna i na pewno warta kupienia za tą cenę. Teraz można jej życzyć tylko sukcesu i powrotu na tron gier-strzelanek . Ta produkcja ma wszystko, czego trzeba oczekiwać od dzisiejszego FPS’a Multiplayer: Dobrą grafikę, niezłą grywalność(kwestia dyskusyjna w przypadku CoD od Waw[czwórka była całkiem udana, bo BYŁA czymś świeżym] do MW3, czy BF3) i (argh!)klimat ulubionych produkcji amerykańskich nastolatków. Dodatkowo, jest na konsolach… Jeśli podoba wam się CS- kupcie, jeśli nie podoba wam się CS- nie kupujcie, bo to ciągle ta sama gra. A jeśli nie znacie CS’a, to też możecie tę grę kupić. Ta cena jest warta sprawdzenia. Zwłaszcza, że stracicie tylko 50 zyla jeśli gra wam się nie spodoba. W przypadku obu innych top crapów możecie stracić o nawet 100 więcej. Tak więc- zastanówcie się.

Ale się rozpisałem 🙂 .

Informacje o mrkarrmel

Chłopiec z prowincji.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Counter-Strike, Wpisy i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „CS:Global Offensive- wrażenia

  1. daltesta pisze:

    A z Half-Life’ami jest śmieszna sprawa, że pierwsza część kosztuje więcej niż druga mając takie samo metascore, a z kolei HL1 kosztuje tyle samo co CS 1.6
    Czyżby Valve było samokrytyczne? 😮

    • mrkarrmel pisze:

      Metascore nie ma tu chyba nic do rzeczy. Po prostu HL 1 i CS 1.6 to najpopularniejsze gry Valve i chcą z nich wycisnąć wszystko co się da. Poza tym, gdyby Half-Life 2 i epizody byłą jedną całością to by na pewno było droższe.

  2. Pingback: 2 lata! | Blog Karrmela

  3. Pingback: Ja pierniczę – 3 lata! | Blog Karrmela

  4. Pingback: Drugie Urodziny Counter-Strike:Global Offensive! | Blog Karrmela

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s