Trochę Różności 2.0 odcinek 1


Witam, w najnowszej edycji „Trochę Różności” czyli serii wpisów w których upycham wszystkie śmieci, które nie zasługują na pełny wpis. Wprowadziłem tu jedną istotną zmianę: wszystkie śmieci są tutaj ponumerowane, a ich spis znajduje się na początku wpisu, tak więc każdy będzie mógł znaleźć we wpisie coś dla siebie :P. Możecie to uznać za zapowiedź zmian, które zostaną wprowadzone na blogu ok. drugiej rocznicy. A na razie bawcie się dobrze, czytając te bzdury!

Witamy państwa bardzo serdecznie z gorącego Badlands! Znajdujemy się w respawnie BLU i przebyliśmy taki kawał drogi z Polski, tylko dla was! Oto, co czeka państwa w dzisiejszym programie:

1- Counter-Strike: Global Offensive – informacja
2- Moje dwie niedokończone mapy

Zapraszamy!

1. To będzie krótkie- kupiłem Global Offensive w pre-orderze na Steam’ie i prawdopodobnie napiszę o tej grze artykuł albo dwa… W końcu to nowa gra od Valve 🙂 ! No i prawdopodobnie wydadzą z tej okazji SDK do nowego CS’a, więc radość jest podwójna 🙂 .

2.Teraz chciałbym zaprezentować wam moje dwie niedokończone mapy. Dlaczego nie zrobiłem dla nich osobnego wpisu? Dlatego, że są tak kiepskie, że zęby bolą. Czytacie(i oglądacie screeny) na własne ryzyko! Nawet tego nie kompilowałem, bo nie było po co 😛 .

City Survival:

Zawsze miałem kłopoty z otwartymi przestrzeniami. Zwłaszcza z miastami, gdyż nie najlepiej idzie mi odwzorowanie budynków miejskich. Mapa ogólnie była pod Episode 2 i zadaniem gracza było dotarcie do helikoptera na wysokim wieżowcu(którego nie zdążyłem zrobić przed porzuceniem mapy). No i oczywiście przeżyć w świecie opanowanym przez zombie- nazwa zobowiązuje. Przeanalizujmy screeny:

Tutaj był rozbity helikopter, w którym leciał nasz bohater i przed tymi gruzami miał się znajdować punkt startowy. Nie wygląda to zachęcająco, ale gdyby dodać trochę ognia, odpowiednie światło i oczywiście szczątki helikoptera, efekt chyba nie byłby taki zły. Przejdźmy do kolejnej części:

Ten okropny budynek powyżej miał być elementem dekoracyjnym, pasującym do miasta. Podkreślam- „miał być”.
Co z nim jest nie tak? Wszystko! Począwszy od zrąbanego brushworka(widzieliście kiedykolwiek taki blok mieszkalny?), po dziwnie rozstawione okna po bokach(nie mówiąc już o tym „okrągłym” oknie), aż po lewą stronę budynku. W zamyśle miała to być część zniszczona przez helikopter, ale po pierwsze, wygląda jakby walnęła w to bomba, a po drugie jest szpetna. Jak cały ten budynek zresztą…

Miał to być słup ogłoszeniowy, a wyszło to coś, co wygląda jak model drewnianej rakiety, zrobionej przez dziecko i powiększony x20 . Poza tym, jest tam bardzo mało miejsca i odpowiednie decale nie zmieściły by się. Smutne.

A oto kolejny blok mieszkalny, ale na szczęście nie wygląda tak tragicznie jak jego poprzednik. W sumie nawet mi się podoba.

A oto garaż. W sumie wygląda jak typowy przedstawiciel tego typu budynków, ale nigdy nie widziałem miejskiego garażu z takim dachem 😛 … Poza tym, drzwi nie są rozłożone w równej kolejności.

No, to już koniec tej beczki wymiocin. Przenosimy się do innej krainy…

NatureTest:

Jak wynika z nazwy- jest to moje wypróbowanie sił w tworzeniu mapy „na łonie natury”. Jak wyszło? Nie najlepiej, ale na szczęście nie ma takiego dramatu jak w poprzedniej mapie. A zresztą, zobaczcie sami.

Zacznijmy od budynku. Miało to być połączenie wiejskiego domku ze stodołą. Niestety architektura nie jest najlepsza, a domek ma za mało detali. Nawet nie wiem, czy taka konstrukcja, nawet by się w rzeczywistości nie zawaliła… Ale więcej już o tym powiedzieć nie można… Przejdźmy dalej. A jakby, co- w środku stodoły nic do tego czasu nie zrobiłem 😛 .

Ta jaskinia miała być „upiękniaczem”. Już z początku widzimy lekko zrąbanego displacement’a, ale chyba w sumie nie wygląda tak źle. Ta żółta bryła to Nodraw, czyli niewidzialna ściana, aby gracz się tam aby nie zapuścił. Aby wyglądało to bardziej „realistycznie”, postanowiłem zabić tą jaskinię dechami. Tyle, że jak dzisiaj robiłem skriny na tej mapie, zauważyłem, że rozłożyłem te deski tak nieumiejętnie, że do środka mógłby spokojnie wjechać czołg, w ogóle desek nie dotykając. Więcej do powiedzenia nie mam…

A to jest jeziorko do którego nie mam zastrzeżeń. Wyszło mniej więcej dokładnie tak jak chciałem.

I to koniec. Mam nadzieję, że nie zrobiło wam się niedobrze 😉 .

I to wszystko w tym odcinku nowych różności. Dziękuję za przeczytanie 🙂 . Mało było teraz różności, ale myślę, że na start tyle powinno wystarczyć. Trzymajcie się.

Informacje o mrkarrmel

Chłopiec z prowincji.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Trochę Różności 2.0, Wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s