Gry Multiplayer popularne-dlaczego?


Ja chcę TAKIEGO FPS’a 😀

Ostatnio naszła mnie taka refleksja- dlaczego ludzie grają w multi? Dlaczego ja gram w multi? Dlaczego w ogóle lubimy gry multiplayer’owe?

Gry w których możemy razem ze znajomymi odstrzelić kilka głów są diablo popularne. Gdyby nie były to Battlefield właściwie w ogóle by nie przetrwał na rynku, Call of Duty byłby znany tylko z kampanii dla samotników, a w Team Fortress 2 nie byłoby szału czapkowego(NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!).

Jeszcze niedawno sam byłem zapalonym singlem. Wcześniej w multi grałem właściwie tylko w CS’a i Quake, ale to mało, ponieważ wolałem różnorakie RPG’i, samochodówki, strzelanki singlowe(Rainbow Six Uber Alles!), simsy :O (nie martwcie się już jestem normalny) i inne duperele. Jak już grałem w coś multiplayer’owego to tylko na botach. W 2009 jednak nadszedł ten czas kiedy postanowiłem spróbować jakąś darmową gierkę. Zarejestrowałem się, ściągnąłem klienta i…zanurzyłem się w świecie Battlefield Heroes. Było tam wszystko- czołgi, spluwy, oraz…inni gracze. A co ważniejsze swoboda. W skryptowanych strzelankach nie mieliśmy wielkiego pola do manewru na punkcie taktyki(poza wspomnianymi Rainbow Six’ami), natomiast w multi mogłem zrobić wszystko. Zaczaić się na respawn z czołgiem, zrobić z siebie snajpę i kampić, lub zmierzyć się z wrogiem w walce bezpośredniej. I to było dla mnie fajnie. Tydzień później jednak…kupiłem Team Fortress 2 🙂 .I nie będę teraz śpiewał „Ody do TF’a”, bo zrobiłem to już dawno temu w innym wpisie.

Jednak przejdźmy do sedna, czemu gry które mają tryb sieciowy zawsze były popularne. Trzeba się przenieść do najstarszych czasów Ponga, w którego grało się z innym playerem. Później, na maszynach 8-bitowych, narodziła się kooperacja. Mogliśmy grać z przyjacielem w Contrę, lub jako Mario i Luigi dowiadywać się, że księżniczka jest w innym zamku. Potem ta kooperacja zanikła, ale wróciła niedawno i znów jest popularna na równi z rywalizacją.

Z psychologicznego punktu widzenia powody są dwa. Towarzystwo i rywalizacja. Człowiek jest zwierzęciem stadnym. Nawet najbardziej samotna osoba, potrzebuje swojego „stada”. Multiplayer daje mu na to szansę- ludzie grają ze sobą w drużynie, obserwują swoją grę, tworzą nawet klany i zgrane grupy współpracujące ze sobą w walkach dziejących się na monitorze. Po drugie-rywalizacja. Bez niej człowiek by chyba nie przetrwał. Ma ambicje, chęć pokazania innym kto tu rządzi. Gra sieciowa zaspokaja te dwa powody.

Inna sprawa to już wcześniej wspomniana własna taktyka i potęga myślenia. To zaspokajają gry RTS takie jak StarCraft po sieci, czy różne Doty(lub inne twory dotopodobne).

To wszystko ode mnie. Czas na was! Co wy lubicie w grach multi, czemu w nie gracie(albo też nie gracie), oraz co ogólnie o nich myślicie. Żegnajcie 🙂 .

Informacje o mrkarrmel

Chłopiec z prowincji.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Counter-Strike, Team Fortress 2, Wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s