Odbezpieczona broń- bolączka gier?


Wiecie co mnie mocno wkurza w branży? Zauważcie co wciskają nam deweloperzy pod płaszczykiem „realistycznej” rozgrywki. Producenci takich gier jak Arma, czy Operation Flashpoint może i stworzyli realistyczny system walki, krwotoki,wpływ otrzymanych kul na celność, oraz swobodę w unicestwieniu przeciwnika, ale zapominają o jednej, WAŻNEJ, rzeczy.

Najwyraźniej bohaterowie gier komputerowych mają gdzieś wszelkie zasady używania broni. Może i potrafią naciskać na cyngiel z szybkością Koreańczyka grającego w StarCrafta i zawsze trafią nawet nie celując w przeciwnika, ale co z przenoszeniem? Wymieniając swoje narzędzie mordu, na inne, po prostu… wkłada je do kieszeni, nawet nie zabezpieczając broni. Dzisiaj duża większość broni ma opcję odbezpieczenia i zabezpieczenia, czyli, jak się domyślacie, odbezpieczona-strzela, zabezpieczona- nie wystrzeli. Nie boją się, że może zahaczą przypadkiem o cyngiel, powodując, że broń im strzeli w kolano,w nogę, w krocze, lub w tyłek? Cóż, w prawdziwym życiu, byłoby to całkiem nieprzyjemne…A co, jeżeli by się potknął i całe jego wyposażenie wystrzeliło w tym samym momencie?! Aż się prosi o suchara:

Rebeliant biegnie do bazy i krzyczy:                                                                                                  -Freeman nie żyje,walka przegrana!                                                                                              -Jak to?!-dziwią się jego koledzy.                                                                                                    -Potknął się i poleeeeeeciał!-powiedział zrozpaczony rebeliant. (faktycznie żarcik jest taki sobie, ale pracuję nad tym,a poza tym to i tak miał być suchar)

Jakie jest typowe wyposażenie bohatera gier? Cóż, łom, nóż, klucz francuski,rakietnica, broń biologiczna, tuzin karabinów maszynowych, broń obcych, 14 typów strzelb, 30 typów pistoletów, oraz coś w stylu Gravity Gun’a . A teraz wyobraźcie sobie, że biegnie se taki bohater z tym całym uzbrojeniem w du*ie (a ty myślałeś, że niby gdzie bohaterowie trzymają swój cały sprzęt?) i potyka się, tym samym odpalając wszystkie bronie jednocześnie. Albo poleciałby wysooooooooko, albo zostałyby z niego oczy, śledziona, może język, oraz poszatkowany mózg.A wszystko,dosłownie, polane sosem własnym, mniam!

Uzbrojenie w grach przeszło na przełomie XX i XXI wieku niemałą rewolucję. Najpierw zastąpiono górę naboi (tak nazywam amunicję, przez dodaniem magazynków) magazynkami i koniecznością przeładowywania. Później dodano odrzut, a potem strzelanie z biodra zastąpiło przycelowywanie, chociaż nie wszystkie FPS’y korzystają z przycelowywania (vide. wszystkie gry Valve) . Ale zapomniano o jednym. Mimo, że w niektórych grach, postacie już odbezpieczają broń(np. Counter-Strike, Day of Defeat), jednak nie uświadczymy tego w żadnej produkcji z serii Battlefield, lub Call Of Duty. Nie pomyślano o tym we wspomnianej Armie 2 , lub w Operation Flashpoint, które uchodzą za jedne z najbardziej realistycznych gier.

Mimo, że w niektórych grach broń jest już odbezpieczana, to niestety nikt nie pomyślał o zabezpieczaniu. Takie coś trwa może sekundę, ale jak dla mnie to bardzo decyduje jak bardzo do realizmu broni podchodzą twórcy. Może za kilka lat uraczy już nas piękna animacja, ukazująca rękę postaci zabezpieczającą i odbezpieczająca swoją giwerę.

To wszystko co mam do powiedzenia w tym temacie. A wy jak myślicie, co jest inną wielką bolączka pseudo-realistycznych gier? Piszcie w komentarzach.

Informacje o mrkarrmel

Chłopiec z prowincji.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Half-life i Portal, Inne, Left 4 Dead, Team Fortress 2, Wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Odbezpieczona broń- bolączka gier?

  1. zwieracz pisze:

    Eee tam przesada, możemy założyć, że za każdym razem broń jest odbezpieczana tuż pod ekranem i tego nie widać. Nie przesadzajmy z realizmem, w grach, bo one po prostu nie mogą być realistyczne, bo byłyby nie grywalne.
    Już dużo bardziej denerwuje mnie system zdrowia. Albo nierealne apteczki, które lecza urwane nogi i ręce. Albo z drugiej strony autoregeneracja zdrowia, gdzie po otrzymaniu serii ołowianych pamiątek, po chwili znów jesteś pełny sił. Poza tym, postacie właściwie nigdy się nie meczą na dłuższą metę. Taki pasek zmęczenia, gdzie po chwili znów można biegać jest nierealny, po 2 godzinach podbiegów w pełnym uzbrojeniu, w końcu tak byś się zmęczył, że nic by nie pomogło.

    No i wszyscy, wszystkie bronie tak szybko przeładowują. Na szczęście w niektórych grach jest coś takiego jak zacinanie się broni i inne usterki, ale i tak bronie są przeważnie niezniszczalne. Poza tym w większości gier jest mnóstwo amunicji, wszędzie. Podniesienie broni, automatycznie wyciąga z nich naboje, nie że musisz się nachylić, wyjąć magazynek i przełożyć do siebie, to by było za długie i nudne. A jak nie ma ich wszędzie, to zawsze leżą gdzieś na mapie, po drodze, i gracz potrafi z nich skorzystać, albo idealnie pasują akurat do naszej broni.

    Jeśli chcieć by urealnić gry, to powinno się w ogóle zrezygnować z huda i celownika. Gracz, żeby sprawdzić stan amunicji, musiałby wyjąć magazynek z broni i zobaczyć na własne oczy (patent zastosowany w Condemned: Criminal Origin).
    🙂

    • mrkarrmel pisze:

      Patent z magazynkiem zostanie też zastosowany w Red Orchestra 2, w którym będziemy musieli sprawdzać magazynek, poprzez ciężkość. Jak tylko zmodernizuje komputer, kupuję tą grę. Ale mówię tu tylko o grach, które uważa się za realistyczne, takie jak Arma 2, lub OF . Zresztą odbezpieczenie i zabezpieczenie broni trwa sekundę, więc mogliby to w końcu zrobić „na naszych oczach”. Na szczęście w niektórych strzelankach można wyłączyć HUD(osobiście w L4D2 gram z wyłączonym celownikiem, w trybie „realizm”). Tak na marginesie, dzięki za propozycję innych nierealistycznych zachowań bohaterów gier. Prawdę mówiąc, jakbym miał napisać o wszystkich, musiałbym poświęcić kilka godzin, na opisanie każdej. Jednak mimo wszystko, marzy mi się gra, w której nie ma HUD’a, celownika, żadnej cyferki na ekranie, po prostu łapa i broń naszego herosa, który odbezpiecza broń po wyjęciu z kabury, ciężko oddycha po biegu utrudniając celność( coś takiego było chyba w Stalkerze), a gdy obrywa, musi szybko zatamować krwotok bandażem, zanim utraci przytomność i wykrwawi się na śmierć…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s