Pierwszy raz z TF2…


Bez skojarzeń proszę!

Dzisiejszy wpis sponsoruje ikonka Team Fortress 2:                          

Orange Box to wspaniałe pudełko. Komplet, aż 5 gier i to nie taki który kupujemy w kioskach z napisem „Kultowe Szutery blablablabla”(Chociaż ten zestaw to też same shootery)  z jakimś gównem, w które grać, bez wsparcia grupy terapeutycznej, po prostu się nie da. No dobra, Pomarańczowe Pudło kosztuje trochę więcej niż 15 złoty, ale i tak jest śmiesznie tani, jak na jakość którą oferuje. Każda gra z tego pudła to diament, rozrywka na najwyższym poziomie, do tego za nędzne 50 złotych polskich. Za takie wspaniałe cudo, zapłaciłbym 100, a nawet 200 PLN.

Jak każdy wie, pudło zawiera 5 gier: Half-life’a 2 i Epizody, Portala i Team Fortress 2. Jako, że wcześniej grałem tylko w 1 i 2 część Half-life’a(piracką) na pierwszy ogień poszły Epizody. Episode 1- skończyłem w 3 godziny, Episode 2- skończyłem w 5 godzin. I tak zleciał cały dzień, na noc zostawiam włączony komp z aktualizującym się Portalem i TF’em.

Był niedzielny poranek, któregoś tam sierpnia, 2009 roku pańskiego naszej ery, kiedy po kościele wróciłem do domu i odpaliłem Team Fortress 2 po raz pierwszy w życiu. Patrzę i widzę coś co mnie zaszokowało.-NIE MA ŻADNEGO TRENINGU?!-powiedziałem z rozpaczą w głosie, widząc tylko opcję znalezienia serwera i ekwipunek(wtedy to się jeszcze bardziej zdziwiłem-FPS z ekwipunkiem?).Wybrałem pierwszy lepszy serwer i zacząłem grać.

Pierwsza mapa? To było ctf_sawmill. Grałem wtedy Heavy’im i właśnie jego używałem przez pierwszych 12 godzin gry. Ach, to było wspaniałe, kiedy jako totalny nubek grałem, co chwila zerkając na karteczkę z klawiszologią. Strasznie nostalgiczne te wspomnienia, chyba się rozpłaczę…

[SŁYCHAĆ CICHE POJĘKIWANIE]

Dobra, wróciłem. Na tej samej mapie dostałem też pierwszy przedmiot-Kanapkę. Warto wspomnieć, że przed zakupem „Orendża” obejrzałem wszystkie „Meet The…” i moim ulubionym było bez wątpienia „Meet The Sandvich”. Przypadek?

Po prostu gra mnie wciągnęła w swój świat i każdą chwilę chciałem poświęcić na tej wesołej wojence. Niestety zaczął się wtedy rok szkolny 😦 . Dobra przejdźmy do nowszej historii…

Aha, i pozdrowienia dla mojego kolegi z klasy, który jak zobaczył TF2 nazwał go wielkim gównem, a teraz gra w niego codziennie tyle, że sam nie mogę nadążyć, chociaż kupił grę później niż ja.

Dobra czas na historię nowożytną. Tego samego roku, w Wigilię Bożego Narodzenia moje konto Steam zostało ukradzione. Jeśli chcesz dowiedzieć się troszkę więcej przejdź do mojego pierwszego wpisu. https://mrkarrmel.wordpress.com/2010/11/08/zaczelo-sie/

Na szczęście w czerwcu 2010 roku znowu kupiłem Orange Box’a. Tylko Steam key’a, wszak płytę już miałem wcześniej(ale poetycko wyszło). Znowu wsiąkłem,w jeden tydzień zaliczyłem wszystkie 3 kamienie milowe Snajpera(to moja ulubiona klasa). Potem było dość nudno, bo grałem przeplatając miodny multi z Modern Warfare 2 z TF2 TYLKO na Ctf_2Fort, grając TYLKO Snajperem. Na szczęście po długim czasie(1 miesiąc na tej samej mapie i z tą samą klasą!!!) znudziło mi się i zacząłem grać na różnych serwerach, ale czasem wracam na ten serwer 2fort 24/7 i pokazuję jaki jestem Pr0, Hardkor, Kamjeń i Bóg wie co jeszcze. Dalsza część to nuda, przenieśmy się do Listopada 2010.

Brrr.Listopad był cholernie zimny, ale miałem TF2 i źle nie było. Zresztą to był dobry listopad. Dałem wtedy mój pierwszy wpis :D. Nieważne.Ważne, że wtedy był Halloween Update. Dzień przed 11 listopada, napisałem na wyszukiwarkę serwerów mapę cp_MannManor(czy jakoś tak) i wtedy znalazłem serwer, na którym spędziłem baaardzo dużo czasu. Mowa o serwerze Schoolskill.pl. Dużo tam przesiedziałem, podobała mi się atmosfera, tam też pierwszy raz zagrałem ze Zwieraczem(jeśli to czytasz[choć wątpię], to wiedz, że to ja byłem tym natrętnym medykiem. Wybacz, ale byłem zszokowany obecnością tak ważnej osobistości 🙂 ). Jednak, niestety, serwer zniknął, więc trzeba było znaleźć nowy, a jako, że się przyzwyczaiłem do serwerów z ojczyzny, to postanowiłem znaleźć inny. I znalazłem. Serwer forum Headcrab.pl. Cóż siedzę w nim do dziś. Ostatnio jestem, także na „Stajnii Ogarów”. Więc już wiecie gdzie mnie znaleźć 😉 .

Ech, już nawet nie mam o czym opowiedzieć, bo historia dzieje się dalej. Powiem tylko, że nie grałem przez 2 miesiące, z powodu… zazdrości. Po prostu mój kumpel(to ten co wcześniej hejtował TF’a) dostał z losowego Dropu Uszankę Oficerską. Dostałem szału bo grałem przez kilka miesięcy zbierając metal, aż zrobił mi się Znajomy Fez. Niestety nie mogłem go odsprzedać(!), więc go miałem. Na święta jednak wydropiła mi czapka dla Medyka. Scraftowałem ją i dostałem…Rękawicę dla Pyro. Nawet się trochę z tego powodu cieszyłem, w końcu to taki trochę obiekt pożądania, ale gdy mój kolega… Ale już nie gram dla przedmiotów(CHOCIAŻ CHCĘ USZAAAANKĘ!ROOOOOOOAR!!).Gram dla zabawy, dla czystej przyjemności z gry. I dobrze.

Tym akcentem żegnam się z wami. Podobało się wam?Chcecie więcej wspominek? Jeśli tak(lub nie) to piszcie w komentarzach.

Informacje o mrkarrmel

Chłopiec z prowincji.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Half-life i Portal, Team Fortress 2, Wpisy. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s