SpaceSave zostało wydane!

Moja gra, którą robię już od 2 lat i kilku miesięcy właśnie została wydana!

Cóż, jestem zmęczony po tych wszystkich latach, więc na razie nie będę się rozpisywał – pozostawię wam tu tylko stronę na blogu gry, gdzie są wypisane wszystkie linki(nie wstawiam ich tutaj, żeby boty wordpressowe nie zaśmiecały mi statystyk) do pobrania gry:

KLIK

Cóż, pozostaje mi tylko życzyć wam dobrej zabawy!

PS. Gra jest po angielsku, ale mam nadzieję, że jesteście na tyle światowi, że język Shakespeare’a znacie, co?

PPS. No, to teraz można wrócić do pisania wpisów!

Opublikowano SpaceSave, Wpisy | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

SpaceSave Devlog Specjalny – DATA PREMIERY

8 Grudnia 2017 roku

,jakby ktoś nie umiał into daty 😛

He-he. Pewnie myśleliście, że się nie uda z tą grą, co? Cóż, przekonacie się już za dwa tygodnie!

to uczucie, kiedy udało mi się zrobić grę, a mapy jeszcze żadnej…

Opublikowano SpaceSave, Wpisy | Otagowano , , , , , , | 2 Komentarze

7 lat

miała wyjść siódemka z Fat Engów, ale coś nie wyszło…

Wybaczcie za to 3-dniowe spóźnienie – byłem cholernie zajęty w te ostatnie dni.

Już 7(słownie – siedem) lat ten oto blogasek żyje sobie tutaj w internecie. Czasem powodziło mu się lepiej, czasem gorzej, ale jedno pozostaje bez zmian – wpisy wciąż się pojawiają! A ja nie mam jeszcze ochoty zamykać tej imprezy, więc… cieszmy się?

Jak zawsze – zacznijmy od statystyk:

Wyświetlenia(liczone od ostatniej rocznicy[Listopad 2016]):

Ten rok nie był jakoś szczególnie „aktywny”, ale nie był też tragiczny. Nie było ani jednego miesiąca, w którym liczba wpisów była mniejsza niż 110 wyświetleń/mieś. Biorąc pod uwagę ilość wpisów(spoiler – małą) – można to uznać za sukces.

Komentarze:

Na Zachodzie bez zmian…

Oraz, nowy nabytek, trzy najbardziej popularne wpisy w tym roku:

Miło wiedzieć, że mój wpis o Bloodborne’ie, nad którym tak lamentowałem, że nikt go nie czyta, był najpopularniejszy w tym roku. Najbardziej mnie jednak dziwi, że ludzie wciąż czytają ten, już od dawien dawna, zdezaktalizowany wpis o idlowaniu w TF2…

Cóż mogę powiedzieć – ten rok nie był szczególnie płodny we wpisy. W tej kwestii był nawet gorszy od jeszcze wcześniejszego – gdzie moja sytuacja nie była wtedy najlepsza. Ale cóż – rozpocząłem w tym roku dokańczanie mojej gry i ostatnie szlify, co zajęło mi potworną ilość czasu(moim rekordem było praktycznie 10 godzin spędzanych nad pracą  DZIENNIE przez jakieś 2 tygodnie), ale na szczęście – gra jest już bardzo bliska ukończenia. I kto wie, może w grudniu się o tym przekonacie…

Wszystko to sprawiło, że nie miałem za bardzo ani czasu ani chęci na pisanie. Co trochę szkoda, bo w tym roku, w kwestii Valve, działo się bardzo dużo… A przynajmniej w porównaniu z jakimiś trzema ostatnimi latami. Nie napisałem, na przykład, nic o Epistle 3, ani kolejnych wyciekach. Pomimo tego, wciąż udało mi się naskrobać parę wpisów o tych sprawach. Dowodem jest ten wpis o zapowiedzi Steam Direct, ten o Jungle Inferno Update w Team Fortress 2 oraz wzmianka o TEJ grze, o której wolimy nie mówić…

Tak, wiem że obiecałem wpis o Stanley Parable(wciąż zbieram siły na to), oraz retrospektywę Portala(prawdę mówiąc – nie mam kompletnie ochoty by znowu uruchomić Portala 2, w odróżnieniu od „jedynki”, którą w tym roku tradycyjnie przeszedłem), ale mam nadzieję wyrobić się przynajmniej z jednym z nich do końca 2017… No, i mam nadzieję, że będzie coś jeszcze poza tym, żeby ten rok tak nie stał sam w kącie z małą ilością wpisów…

Tak przy okazji – znowu mi się mapę zachciało robić, ale lepiej ostrożnie w tej kwestii…

Cóż, mam nadzieję, że po wydaniu mojej gry, zacznie mi się nudzić, więc w trakcie uczenia się nowego silnika, postaram się pograć w jakieś gry na Source, mody, poorientować się w njusach itd. żeby napisać dla was jeszcze kilka słów przed końcem roku. A teraz… zaczyna się kolejny „cykl” tego bloga. Oby był bardziej aktywny niż ostatni. Mam nadzieję, że wciąż pozostaniecie czytelnikami do tego czasu!

No i to tyle, widzimy się w następny-…

A czekaj, jeszcze jedna kwestia.

Otóż, podrzuciłem jednemu z czytelników/znajomych pomysł, że może zrobić by „rocznicową” rundkę MVM’a(dla tych którzy zapomnieli(nie zdziwiłbym się) – Mann Vs Machine – tryb kooperacyjny w martwej grze TF2), na wzór tej sprzed lat. Oczywiście, bilety dla uczestników będą zapewnione przez kierownika tego bloga(przynajmniej taki mam plan, ale znalazł się też inny sponsor). Jednakże, pamiętając ostatnią tego typu grę – wolałbym, żeby ludzie na tej „imprezie” rzeczywiście byli czytelnikami/osobami, które znam, zamiast losowych przyjaciół Daltona, dlatego pytam się Was – czy bylibyście zainteresowani czymś takim? Możecie odpowiedzieć na to pytanie w komentarzu, ale dam tu ankietę, żebym mógł to łatwiej sprawdzić.

No i to tyle na dziś. Jeżeli chodzi o mnie – czas rozpocząć kolejny, miejmy nadzieję, pełny sukcesów rok bloga.

<widok na statek odpływający z portu o wschodzie słońca z patetyczną muzyką disco-polo w tle>

 

 

pewnie nikt nie znalazł Binga w nagłówku…

Opublikowano Blog, Wpisy | Otagowano , , , , , , | 2 Komentarze

TF2 – Jungle Inferno

<Kliknij by wejść na stronę update’u>

Jak już może wiecie – wczoraj(chyba) Valve dało nam nowy update do naszego ukochanego Team Fortress 2!

<Śmiech z taśmy>

 

 

 

 

 

 

 

 

Dobra, skończmy z tymi śmieszkowaniem – to ma być poważny wpis dla poważnej gry!

Jeden z moich steam’owych znajomych(ten od wycieków) zachęcał mnie już od długiego czasu, abym wrócił do Team Fortress 2, powołując się właśnie na ten update i na jego (czysto teoretyczną jeszcze wtedy) zajebistość. No i, po kilku(nastu) tygodniach(będących zresztą „tymi tygodniami”) – aktualizacja pojawiła się w pełnej krasie, a jako że blag leży od jakiegoś czasu(to przez grę – przysięgam[i to nawet nieironicznie!]!) – więc może coś o tym napiszę. Baczcie jednak na to, że nie będzie to mój typowy wpis typu „wrażenia”, gdyż udało mi się zagrać w nowy update tylko jakieś 15 minut na losowym serwerze społeczności(polskim, do tego). Niestety, system dobierania graczy, wprowadzony w tamtym roku wśród gromkich aplauzów społeczności, nie spełnił dla mnie zadania, gdyż po kilku minutach wyszukiwania i jednym crashu do pulpitu, nie znalazł mi żadnej gry, więc nie miałem jak zagrać w nowe mapy(a tych trochę jest) „na poważnie”. A frekwencja, na serwerze w którego grze uczestniczyłem przedstawiała się następująco:

Był to też powód dla którego nie mogę napisać swoich typowych wrażeń, więc ograniczę się do opisu zawartości ze strony aktualizacji oraz szczątkowych wrażeń z tego co udało mi się przeżyć na własnej skórze.

Zacznijmy od tego co pierwsze rzuca się w oczy, tuż po odpaleniu gry – nowe menu:

Wygląda jak Dota 2 z czasów jak grałem. Ponoć ma takie super funkcjonalności jak możliwość gry na serwerach community przy wyszukiwaniu „normalnej” gry oraz globalny czat, ale to tylko detal w oczach takich laików jak ja. Tym co jest dla mnie ważne(no dobra, może dla mnie sprzed 4-5 lat) są mapy i nowe wyposażenie. I muszę przyznać – gdyby to było te 4-5 lat temu – byłbym z tego update’u bardzo zadowolony. Ale o tym później, na razie zajmijmy się faktami.

W aktualizacji dostajemy 6 nowych map(jedna od twórców Artifact, pięć od społeczności). Udało mi się zagrać na jednej z nich(nie pamiętam nazwy[Lazarus – idioto – masz to na własnym skrinie]) i była całkiem przyjemna, chociaż nie zaliczyłbym jej do górnej półki. Jest okej i tyle. Tym co jest lepsze niż okej był styl artystyczny mapy, zgodnie z nazwą update’a – wzorowany na dżungli. Miły dla oka, dobrze wystylizowany i co najważniejsze – nie kontrastuje z resztą gry(a teraz, gdyby tą samą filozofię zastosować do czapek…). Ogólnie – kciuk w górę .

Kolejną zmianą jest nowy system kontraktów, którego zalążki widzieliśmy w Gun Mettle Update. Tym razem nasze zadania możemy sobie wybrać sami przed grą lub w czasie gry(za pomocą przedmiotu[nawet dodali dla niego specjalną animację!]). Za ich wykonanie otrzymujemy specjalne bileciki, które możemy wymieniać w sklepiku na różne drobiazgi. Nie miałem jeszcze okazji sprawdzić tego systemu osobiście, ale znajomy(ten sam) mówił, że się opłaca, więc mu wierzę. Jedną z tych nagród mają być „farby wojenne”, czyli… skiny na broń(tak, tak…). Plusem jednakże jest to, że możemy wybrać sobie przedmiot do pomalowania, którego nawet nie mamy i go otrzymać, a niektóre z tych farbek mają własności takie jak przedmioty typu „Strange” i „Unusual”.

Tym co mnie, i wielu innych, najbardziej interesuje – jest nowe uzbrojenie. I tutaj, muszę przyznać, Wafel wykonało dobrą robotę! Mamy tu nowy miotacz ognia, kanister benzyny wystrzeliwujący chmury oparów i gumową rękawicę, który dodaje bonus do szybkości po udanym plaskaczu. Największą atrakcją jest jednak… plecak odrzutowy dla Pyro. Do tego z możliwością (bolesnego)lądowania na przeciwnikach!

Jest jednak pewien problem – całe to dodane uzbrojenie jest tylko dla Pyro. I chociaż rozumiem dlaczego tak jest – w końcu to miał być nowy Pyro update – to trochę szkoda, że przynajmniej jakaś jedna nowa broń dla co najmniej dwóch innych klas nie doszła do puli. No, ale cóż – przynajmniej gracze Pyro będą mieli sporo uciechy z nowych zabawek… Och, Heavy też dostał nową pukawkę i jest to…

cusz…

Poza tym wszystkim, opisanym powyżej, do gry doszły też oczywistości, takie jak czapki, nowe drwiny i skrzynki, ale nie obchodzi mnie to. Przestało lata temu…

Podsumowując – myślę, że nowy update do TF2 jest bardzo dobry. I chociaż mój wpis o Gun Mettle też był pozytywny, myślę że tym razem, mogę to powiedzieć z pełnym zdecydowaniem. Problem polega jednak na tym, że… Team Fortress 2 jest już dla mnie(podkreślam – dla mnie) praktycznie martwe. Większość serwerów społeczności to teraz różne skiale i najtskłady, pełne bonusów typu Pay 2 Win, reklam i grania na tych samych mapach 24/h. Te, które oferują rotację map i interakcje ze społecznością(pamiętacie jeszcze, kiedy serwery tworzyły swoje własne, małe społeczności?) praktycznie już wyginęły, a matchmaking nie może wypełnić dla mnie tej pustki. Do tego – gra była praktycznie porzucona w czasach kiedy postanowiłem przestać w nią grać regularnie, co też przełożyło się na moje odczucia z nią związane. I muszę powiedzieć… ten most jest już spalony. I chociaż próbowałem wrócić wielokrotnie – nic w w tej grze już mnie nie może ponownie do siebie przekonać. I nie jestem też jedynym z graczy „starszej daty”, która podziela ten pogląd.

Ta tyrada powyżej ma pokazać, że mój rozdział z Team Fortress 2 jest już zamknięty. I chociaż możliwe, że będę jeszcze wracał(np. żeby sprawdzić tą aktualizację już chociaż pół-konkretnie oraz na Halloween Update[o ile będzie jeszcze w tym roku]), to TF2, niestety, nie będzie już czymś co będę śledził. Szkoda, ale cóż – trzeba się kiedyś ruszyć z miejsca i znaleźć sobie nową, świeższą niszę(co już zrobiłem – patrz. robienie gry)!

Czekaj – dodatek Lifeblood do EVE wychodzi? Już za trzy dni?! Odwołuję swoje poprzednie słowa – Je*ać Team Fortress!

PS. Postaram się(w końcu) napisać o tym Stanley Parable w następnym tygodniu(jak zawsze, stara reguła – Słowu Karrmela nie należy ufać)

PPS. Specjalne podziękowania dla wspomnianego wielokrotnie we wpisie znajomego(tego od TF2 i problemów z rurami)

Opublikowano Team Fortress 2, Wpisy | Otagowano , , , , , , , | 4 Komentarze

Valve zapowiedziało nową grę!

Tak!

Nareszcie!

Po tylu latach!

Oto moment na który czekali wszyscy fani Valve od czasów wydania CS:GO(uznajmy, że Dota 2 była wydana podczas zamkniętej bety)! Została ona zapowiedziana podczas tegorocznego Internationala 2017, gdzie zaprezentowano jej teaser. Gra ma być wydana w 2018 roku.

Więc, jaki nowy pomysł może mieć Valve? Czyżbyśmy dostali jakąś nową strzelankę? Może oczekiwane od lat Left 4 Dead 3? Albo, kto wie, może kolejną część znanej nam już serii(Ricochet 2). Tak, czy inaczej przygotujcie się na:

Artifact – grę karcianą Doty 2

 

Cóż…

Jak na razie nie ma wielu innych informacji, poza tym że gra zostanie wydana gdzieś w 2018 roku i…

Cóż…

Nie mogę znaleźć na to słów…

A wy?

Opublikowano Dota 2, Wpisy | Otagowano , , , , , | 1 komentarz

Plany na przyszłość

Tytuł brzmi bardzo groźnie

Jak pewnie zauważyliście – od maja na blogu nie pojawił się ani jeden wpis. Doprowadziło mnie do do podjęcia dramatycznej decyzji – oficjalnie zamykam Blog Karrmela! Żartuję.

Ale żarty na bok – smuci mnie trochę to, że nie przeznaczam na tą stronkę więcej czasu, tak jak za dawnych lat, ale cóż – moja gra wciąż jest w produkcji i staram się na nią poświęcać jak najwięcej mojej kreatywnej energii, ile tylko zdołam. Owoce tej pracy, na szczęście, są widoczne – dobra wiadomość jest taka, że gra już jest praktycznie skończona! Gorsza wiadomość natomiast jest taka, że gra wciąż potrzebuje dodatkowych szlifów, więc pracuję w pocie czoła nad nowymi grafikami, dodatkową zawarrtością i testowaniem gry(no i muzyką, ale z tym sprawa jest… skomplikowana). Zajmie to jeszcze z co najmniej dwa miesiące.

Wróćmy jednak do tematyki. Plany na przyszłość. Czego? No, blaga, oczywiście! Jak już wspomniałem – wpisów nie było ostatnio… cóż, w ogóle. Tak więc, wstawię tu sobie tutaj listę wpisów które chciałbym napisać do końca tego roku, jako zapowiedź dla was i przypomnienie dla mnie. Lista, oczywiście, nie będzie dotyczyć postów takich jak Trochę Różności, nagłych wiadomości, recenzji modów i spontanicznych wpisów. Bo jak wiadomo – nie znasz dnia ani godziny…

Zacznijmy od tych dwóch, „najważniejszych”, które na pewno chcę zrobić(nie wiem, co prawda, kiedy konkretnie – ale chcę):

Pierwszym są moje wrażenia ze Stanley Parable. Grałem w to co prawda kilka miesięcy temu, ale moje przemyślenia co do gry wciąż są na tyle świeże(ba, nawet trochę dojrzały w czasie), żeby napisać z tego jakiś konkretny wpis. A jako, że jest to gra na Source, czuję się do tego trochę zobligowany. Myślę, że może wyjść z tego fajny, średniej długości wpis.

Drugim wpisem, który chcę już zrobić od LAT – jest retrospektywa Portala. Całej serii(nie licząc Co-opa „dwójki” i „The Lab”). Chcę to zrobić głównie dlatego, żeby mieć jakąś motywację do ponownego przejścia drugiego Portala – czymś z czym nie mam problemu w przypadki „jedynki”, którą odwiedzam ponownie praktycznie co roku. Zawsze uważałem pierwszego Portala za lepszą grę od swojego sequela, mimo że praktycznie wszyscy preferują drugą część i chciałbym sprawdzić, czy z czasem moje wrażenia nie będą inne. Może w końcu przekonam się do „dwójki”? Mam nadzieję zrobić i napisać to do końca wakacji(ale nic nie obiecuję).

Dobra, to były te główne wpisy, które na pewno chcę zrobić. Teraz będą te, które chcę, ale nie jestem pewien czy je napiszę:

  • Jako, że nie grałem w Overwatch’a już więcej niż pół roku, chciałbym zobaczyć co(i czy cokolwiek) się tam zmieniło.
  • Może napiszę o nowym, dużym update’cie do TF2, o ile kiedyś w końcu wyjdzie
  • Trochę związany z powyższym – może napiszę wpis o tym jak TF2 się zmieniło, dlaczego nie jest tak dobre jak kiedyś i ogólnie, dlaczego trawa była kiedyś bardziej zielona(spoiler – najprawdopodobniej starzeję się).
  • Chciałbym kiedyś napisać w końcu o tym jak HL1 i Hl2 trzymają się po latach, co, tak jak w przypadku Portala, chcę już zrobić od jakichś dobrych kilku lat. Może za rok będzie lepsza okazja, jak HL1 będzie miałą dwudziestą rocznicę(czy czujesz się już stary?).

To chyba tyle, co zaplanowałem. Cóż, miejmy nadzieję, że chociaż część z tych wpisów uda mi się napisać w tym roku. A ja się na razie – żegnam(spójrzcie też na tumblr mojej gry, przy okazji, by być na bieżąco z jej powstawaniem)!

PS.

Znalazłem ostatnio świetną opowiastkę/komiks internetowy, którą polecam wszystkim. Nazywa się to „17776” i opowiada o tym… jak football będzie wyglądał w dalekiej przyszłości na Ziemi, z perspektywy trzech… sond kosmicznych mogących się ze sobą komunikować. Opowieść prowadzona jest w postaci dialogów i jest naprawdę świetnie napisana – przedstawia nie tylko ciekawą wizję przyszłości, ale jest też pełna humoru. Polecam wszystkim to przejrzeć, zwłaszcza, że aktualizacja tego tworu będzie trwała do 15 sierpnia, macie więc okazję by czytać to na bieżąco. Link poniżej:

https://www.sbnation.com/a/17776-football

Opublikowano Blog, Wpisy | Otagowano , , , | 2 Komentarze

SpaceSave Devlog – #3

Ostatni wpis na tym blogu pojawił się w lutym, czyli 4 miesiące temu…

He-he, ten rok miał być renesansem Blogu Karrmela, ale coś nie wyszło, c’nie?

Cóż, tak się akurat złożyło, ale przynajmniej ta długa „przerwa” była w słusznej sprawie. Otóż, przez cał… większość mojego wolnego czasu spędziłem pracując nad moją grą(i grając w nową Zeldę, ale to tylko przy okazji[na szczęście, już ją ukończyłem]). I cóż… Przez ten czas udało mi się zarobić jakieś 173 godziny w RPG Maker’rze i… prawie skończyć grę. Serio – jestem teraz w trakcie tworzenia ostatniego lochu(danżełona), po którym gra w końcu zakończy się, a gracz będzie mógł zobaczyć jedno z trzech zakończeń. Myślę, że produkcja gry idzie w bardzo dobrym tempie – 4 miesiące temu, koło ostatniego wpisu, byłem jeszcze w środku Dnia 3. A przez ten cały czas, w grze zmieniło się bardzo wiele rzeczy.

Po pierwsze – założyłem oficjalnego Tumblra mojej gry, czyli można powiedzieć, że „pokazałem ją światu”. Możecie tam znaleźć opis gry, poczytać kilka wpisów, które tam wstawiłem oraz zobaczyć ile jeszcze zostało do zrobienia. Aby się tam dostać użyjcie linku:

https://spacesave-game.tumblr.com/

Wszystkich serdecznie zapraszam do zwiedzania(nikt nie wchodzi na tego Tumblra, więc dajcie mu trochę miłości, ok?).

A co do zmian w samej grze – od ostatniego Devloga trochę się zmieniło. Jedną z nich jest graficzna zmiana, prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna ze wszystkich, które kiedykolwiek uczyniłem w mojej grze…

Jak widzicie – ikoniczne drzewa , zostały zastąpione „lepszą” grafiką. Zdaję sobie sprawę, że niektóre osoby ta zmiana zasmuci, ale cóż… to było poświęcenie, które na pewno się opłaci(a stare grafiki drzew wciąż są w jednej lokacji w grze, więc smutek jest niewskazany).

Poza nieszczęsnymi drzewami, było też wiele innych zmian, ale nie mogę ich za bardzo pokazać – większość dotyczy różnych mankamentów technicznych i/lub rzeczy, które można by uznać za spoiler. Więc, cóż… macie tu skrina(ekskluzywny dla czytelników Bloga Karrmela!), przedstawiający jedną z zagadek w finałowym dungeon’ie(danżełonie):

No i cóż… To tyle na dzisiaj. Jestem jakoś w połowie prac nad finałem, więc, przy dobrych wiatrach i jeżeli moja motywacja się kompletnie nie wypali, uda mi się ukończyć ostatni danżełon w ten weekend. Jako, że wydam tą grę prawdopodobnie pod koniec czerwca(o ile nie będzie większych problemów z muzyką) – jest to zapewne ostatni devlog na tym blogu(chyba, że znajdę jakiś ciekawy i nie-spoilerowy temat związany z grą). Jeżeli będziecie chcieli bardziej śledzić postępy nad grą – obserwujcie wspomnianego wcześniej Tumblra gry( KLIK!). Jako, że ten miesiąc kończy się już za dwa tygodnie, a ja wróciłem do blogowania późno – w tym miesiącu prawdopodobnie nie będzie już wpisów. Ale w czerwcu…

Kto wie…

 

 

 

Opublikowano SpaceSave, Wpisy | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz