Valve zapowiedziało nową grę!

Tak!

Nareszcie!

Po tylu latach!

Oto moment na który czekali wszyscy fani Valve od czasów wydania CS:GO(uznajmy, że Dota 2 była wydana podczas zamkniętej bety)! Została ona zapowiedziana podczas tegorocznego Internationala 2017, gdzie zaprezentowano jej teaser. Gra ma być wydana w 2018 roku.

Więc, jaki nowy pomysł może mieć Valve? Czyżbyśmy dostali jakąś nową strzelankę? Może oczekiwane od lat Left 4 Dead 3? Albo, kto wie, może kolejną część znanej nam już serii(Ricochet 2). Tak, czy inaczej przygotujcie się na:

Artifact – grę karcianą Doty 2

 

Cóż…

Jak na razie nie ma wielu innych informacji, poza tym że gra zostanie wydana gdzieś w 2018 roku i…

Cóż…

Nie mogę znaleźć na to słów…

A wy?

Opublikowano Dota 2, Wpisy | Otagowano , , , , , | 1 komentarz

Plany na przyszłość

Tytuł brzmi bardzo groźnie

Jak pewnie zauważyliście – od maja na blogu nie pojawił się ani jeden wpis. Doprowadziło mnie do do podjęcia dramatycznej decyzji – oficjalnie zamykam Blog Karrmela! Żartuję.

Ale żarty na bok – smuci mnie trochę to, że nie przeznaczam na tą stronkę więcej czasu, tak jak za dawnych lat, ale cóż – moja gra wciąż jest w produkcji i staram się na nią poświęcać jak najwięcej mojej kreatywnej energii, ile tylko zdołam. Owoce tej pracy, na szczęście, są widoczne – dobra wiadomość jest taka, że gra już jest praktycznie skończona! Gorsza wiadomość natomiast jest taka, że gra wciąż potrzebuje dodatkowych szlifów, więc pracuję w pocie czoła nad nowymi grafikami, dodatkową zawarrtością i testowaniem gry(no i muzyką, ale z tym sprawa jest… skomplikowana). Zajmie to jeszcze z co najmniej dwa miesiące.

Wróćmy jednak do tematyki. Plany na przyszłość. Czego? No, blaga, oczywiście! Jak już wspomniałem – wpisów nie było ostatnio… cóż, w ogóle. Tak więc, wstawię tu sobie tutaj listę wpisów które chciałbym napisać do końca tego roku, jako zapowiedź dla was i przypomnienie dla mnie. Lista, oczywiście, nie będzie dotyczyć postów takich jak Trochę Różności, nagłych wiadomości, recenzji modów i spontanicznych wpisów. Bo jak wiadomo – nie znasz dnia ani godziny…

Zacznijmy od tych dwóch, „najważniejszych”, które na pewno chcę zrobić(nie wiem, co prawda, kiedy konkretnie – ale chcę):

Pierwszym są moje wrażenia ze Stanley Parable. Grałem w to co prawda kilka miesięcy temu, ale moje przemyślenia co do gry wciąż są na tyle świeże(ba, nawet trochę dojrzały w czasie), żeby napisać z tego jakiś konkretny wpis. A jako, że jest to gra na Source, czuję się do tego trochę zobligowany. Myślę, że może wyjść z tego fajny, średniej długości wpis.

Drugim wpisem, który chcę już zrobić od LAT – jest retrospektywa Portala. Całej serii(nie licząc Co-opa „dwójki” i „The Lab”). Chcę to zrobić głównie dlatego, żeby mieć jakąś motywację do ponownego przejścia drugiego Portala – czymś z czym nie mam problemu w przypadki „jedynki”, którą odwiedzam ponownie praktycznie co roku. Zawsze uważałem pierwszego Portala za lepszą grę od swojego sequela, mimo że praktycznie wszyscy preferują drugą część i chciałbym sprawdzić, czy z czasem moje wrażenia nie będą inne. Może w końcu przekonam się do „dwójki”? Mam nadzieję zrobić i napisać to do końca wakacji(ale nic nie obiecuję).

Dobra, to były te główne wpisy, które na pewno chcę zrobić. Teraz będą te, które chcę, ale nie jestem pewien czy je napiszę:

  • Jako, że nie grałem w Overwatch’a już więcej niż pół roku, chciałbym zobaczyć co(i czy cokolwiek) się tam zmieniło.
  • Może napiszę o nowym, dużym update’cie do TF2, o ile kiedyś w końcu wyjdzie
  • Trochę związany z powyższym – może napiszę wpis o tym jak TF2 się zmieniło, dlaczego nie jest tak dobre jak kiedyś i ogólnie, dlaczego trawa była kiedyś bardziej zielona(spoiler – najprawdopodobniej starzeję się).
  • Chciałbym kiedyś napisać w końcu o tym jak HL1 i Hl2 trzymają się po latach, co, tak jak w przypadku Portala, chcę już zrobić od jakichś dobrych kilku lat. Może za rok będzie lepsza okazja, jak HL1 będzie miałą dwudziestą rocznicę(czy czujesz się już stary?).

To chyba tyle, co zaplanowałem. Cóż, miejmy nadzieję, że chociaż część z tych wpisów uda mi się napisać w tym roku. A ja się na razie – żegnam(spójrzcie też na tumblr mojej gry, przy okazji, by być na bieżąco z jej powstawaniem)!

PS.

Znalazłem ostatnio świetną opowiastkę/komiks internetowy, którą polecam wszystkim. Nazywa się to „17776” i opowiada o tym… jak football będzie wyglądał w dalekiej przyszłości na Ziemi, z perspektywy trzech… sond kosmicznych mogących się ze sobą komunikować. Opowieść prowadzona jest w postaci dialogów i jest naprawdę świetnie napisana – przedstawia nie tylko ciekawą wizję przyszłości, ale jest też pełna humoru. Polecam wszystkim to przejrzeć, zwłaszcza, że aktualizacja tego tworu będzie trwała do 15 sierpnia, macie więc okazję by czytać to na bieżąco. Link poniżej:

https://www.sbnation.com/a/17776-football

Opublikowano Blog, Wpisy | Otagowano , , , | 2 Komentarze

SpaceSave Devlog – #3

Ostatni wpis na tym blogu pojawił się w lutym, czyli 4 miesiące temu…

He-he, ten rok miał być renesansem Blogu Karrmela, ale coś nie wyszło, c’nie?

Cóż, tak się akurat złożyło, ale przynajmniej ta długa „przerwa” była w słusznej sprawie. Otóż, przez cał… większość mojego wolnego czasu spędziłem pracując nad moją grą(i grając w nową Zeldę, ale to tylko przy okazji[na szczęście, już ją ukończyłem]). I cóż… Przez ten czas udało mi się zarobić jakieś 173 godziny w RPG Maker’rze i… prawie skończyć grę. Serio – jestem teraz w trakcie tworzenia ostatniego lochu(danżełona), po którym gra w końcu zakończy się, a gracz będzie mógł zobaczyć jedno z trzech zakończeń. Myślę, że produkcja gry idzie w bardzo dobrym tempie – 4 miesiące temu, koło ostatniego wpisu, byłem jeszcze w środku Dnia 3. A przez ten cały czas, w grze zmieniło się bardzo wiele rzeczy.

Po pierwsze – założyłem oficjalnego Tumblra mojej gry, czyli można powiedzieć, że „pokazałem ją światu”. Możecie tam znaleźć opis gry, poczytać kilka wpisów, które tam wstawiłem oraz zobaczyć ile jeszcze zostało do zrobienia. Aby się tam dostać użyjcie linku:

https://spacesave-game.tumblr.com/

Wszystkich serdecznie zapraszam do zwiedzania(nikt nie wchodzi na tego Tumblra, więc dajcie mu trochę miłości, ok?).

A co do zmian w samej grze – od ostatniego Devloga trochę się zmieniło. Jedną z nich jest graficzna zmiana, prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjna ze wszystkich, które kiedykolwiek uczyniłem w mojej grze…

Jak widzicie – ikoniczne drzewa , zostały zastąpione „lepszą” grafiką. Zdaję sobie sprawę, że niektóre osoby ta zmiana zasmuci, ale cóż… to było poświęcenie, które na pewno się opłaci(a stare grafiki drzew wciąż są w jednej lokacji w grze, więc smutek jest niewskazany).

Poza nieszczęsnymi drzewami, było też wiele innych zmian, ale nie mogę ich za bardzo pokazać – większość dotyczy różnych mankamentów technicznych i/lub rzeczy, które można by uznać za spoiler. Więc, cóż… macie tu skrina(ekskluzywny dla czytelników Bloga Karrmela!), przedstawiający jedną z zagadek w finałowym dungeon’ie(danżełonie):

No i cóż… To tyle na dzisiaj. Jestem jakoś w połowie prac nad finałem, więc, przy dobrych wiatrach i jeżeli moja motywacja się kompletnie nie wypali, uda mi się ukończyć ostatni danżełon w ten weekend. Jako, że wydam tą grę prawdopodobnie pod koniec czerwca(o ile nie będzie większych problemów z muzyką) – jest to zapewne ostatni devlog na tym blogu(chyba, że znajdę jakiś ciekawy i nie-spoilerowy temat związany z grą). Jeżeli będziecie chcieli bardziej śledzić postępy nad grą – obserwujcie wspomnianego wcześniej Tumblra gry( KLIK!). Jako, że ten miesiąc kończy się już za dwa tygodnie, a ja wróciłem do blogowania późno – w tym miesiącu prawdopodobnie nie będzie już wpisów. Ale w czerwcu…

Kto wie…

 

 

 

Opublikowano SpaceSave, Wpisy | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

Steam Direct – czyli pa-pa Greenlight!

grinlajt

Pardon za użyty dawniej obrazek

Wczoraj(czyli, kilka godzin temu w sumie, kiedy to piszę) Wafel zapowiedział kolejną „ewolucję” Steam’a. Tym razem w końcu zaadresowano słonia w pokoju, czyli kwestię Greenlighta(o którym pisałem już dwa razy, z czego ostatnio całkiem niedawno).

Tak, więc – co Valve postanowiło w końcu zrobić z usługą, którą pozostawiała samą sobie przez te wszystkie lata? Cóż…

Wyrzucić ją na śmietnik (historii).

Nie no, serio – możecie przeczytać sami(KLIK!). Albo nie musicie, bo zanim napiszę co o tym myślę, to opiszę w sumie o co w całej sprawie biega.

Otóż, Greenlight zostanie zastąpiony przez inną usługę w terminie podanym enigmatycznie jako Wiosna 2017 . Na miejsce rozłożonego już truchła Greenlight’a wejdzie system znany jako Steam Direct (Hej, Gabe, myślę że w swoich decyzjach nie powinniście się za bardzo inspirować Nintendo). Czym będzie charakteryzować się nowy system? Największą zmianą będzie przebieg procesu zgłaszania gier. Otóż tym razem, twórcy będą musieli(wg. opisu od Valve) złożyć firmie swoje dokumenty w wersji elektronicznej, co ma przypominać proces zakładania konta w banku. Następnie będzie trzeba uiścić opłatę(do tego dojdziemy później) i co dalej? Cóż – niewiadomo. Nie napisano nic o tym czy będzie jakaś kontrola jakości, lub o tym czy głosowania od użytkowników wrócą. Wiadomo na pewno, że wspomniana wcześniej opłata będzie uiszczana przy każdym nowym zgłoszeniu.

I z początku wydaje się, że w sumie zmiany te mogą przynieść dobre efekty dla Steam’owego sklepu, który niedawno dorobił się absurdalnej liczby gier tylko w 2016 roku. Powinny one odstraszyć potencjalnych krętaczy i twórców słabizny, pozwalając zmniejszyć ilość syfu na stronie głównej sklepu. I byłby to bardzo pozytywny skutek!

No właśnie – tak się na początku wydaje. Bo, jak wiadomo, nic w tym świecie nie jest czarno-białe, a duży plus czasami może zakryć sobą stado minusów.

Po pierwsze – zmiana ta bardzo mocno uderzy w małych developerów(głównie indie, a także ludzi produkujących gry samemu[do których się, chyba, zaliczam?]). Otóż wspomniana wcześniej opłata jest w stanie ustalania, między Valve a wybranymi studiami(huh…). Kwota, którą dali w news’ie, oscyluje między standardowym na Greenlight’cie 100 dolarów a, uwaga, 5000 dolarów, czyli przeliczając na nasze:

około 20 000 złotych[!!!]

Oczywiście – bardzo utrudni to działanie wspomnianym już krętaczom, których wyroby możemy podziwiać w materiałach Funta Szterlinga, ale rykoszetem uderzy to w tych najmniejszych developerów, dla których szansa pojawienia się ich gry na Steam’ie , jest jedyną ich szansą na osiągnięcie jakichś konkretnych wyników. A to właśnie dla takich ludzi powstał Greenlight. Dlatego, po głębszych oględzinach, cała ta sytuacja wydaje się wylaniem dziecka z kąpielą. A pamiętajmy, że konsumenci przy tym też tracą! Może będą mieli mniej okazji naciąć się na jakimś syfie ze steam’owego sklepu, ale z drugiej strony – będą mieli mniejsze szanse na odkrycie perełek i potencjalnych nowych hitów. Czy, gdyby nie Greenlight, poznalibyśmy takie tytuły jak LISA, Undertale, czy Stardew Valley? Pewnie tak, ale prawdopodobnie nie osiągnęłyby takiego sukcesu(w tym finansowego) jak gdyby były na Steam’ie.

Cała sprawa rozsiewa też wiele wątpliwości. Niektóre osoby zauważyły, że brak informacji nt. kontroli jakości i zgłoszeń, może oznaczać że takiej nie będzie, a cały proces będzie po prostu pay-wallem. Sprawi on co prawda, że słabych gier biednych developerów będzie mniej, co nie znaczy, że tego systemu nie będą używać developerzy wypuszczający słabe gry, ale mający możliwość szastania forsą. A nawet jeżeli kontrola jakości by była to(znając np. niesławny support Steam)pewnie pozostawiałaby wiele do życzenia(Valve samo wspomniało we wpisie, że nie chce przywracać starego, drakońskiego systemu, co było przesadą w drugą stronę).

Nie dziwota, że wszystko to wywołało mały rozłam w społeczności(co widać w komentarzach, do za-linkowanej wcześniej zapowiedzi zmian). Jedni, jak zwykle, chwalą Gabena, który, jak wiemy, nie może zrobić nic źle(tak samo zresztą jak przy płatnych modach). Drudzy natomiast, tak jak ja, zwracają uwagę na problemy jakie zmiany te mogą przynieść. Jak pewnie wiecie, bo mówiłem to już kilka razy, sam planowałem wrzucić moją grę na Greenlight’a, o ile bym ją skończył i zainteresowanie było odpowiednie, jednakże jeżeli zmiany te pójdą w tym kierunku w jakim zdaje się, że idą – prawdopodobnie nigdy się to nie stanie. I w sumie wuj ze mną, bo to i tak byłaby darmowa gra, a moje oszczędności się na razie nie kończą. Problem będzie dla mniejszych developerów, którzy w swojej grze upatrywali możliwość zarobku na jedzenie/czynsz itd., co jest bardzo częste wśród małych studiów/pojedynczych osób. Tak było na przykład z twórcą Five Nights at Freddy’s, którego produkcja miała być jego ostatnią próbą użycia gier do zdobycia jakichkolwiek oszczędności na życie, a dzisiaj jest mainstremowym fenomenem(a którego trailer na Greenlight’cie był zresztą swego czasu wyśmiany przez Funta Szterlinga). A taka zmiana($5000!!!), na pewno sprawi, że mniej będzie takich FNAF’ów(jako zjawiska, a nie tanich klonów gier). Oczywiście, wiadomo że z obecnym Greenlight’em jest problem. Ale próba jego rozwiązania przez Valve przypomina trochę opatrywanie głębokiej rany za pomocą papieru toaletowego. Ani to problem rozwiązany do końca, ani też nie daje to gwarancji, że nie wróci on jak bumerang.

Mimo wszystko, wciąż mam jednak w sobie nutę optymizmu(albo to, po prostu, głupota), która każe mi wierzyć, że może Valve jeszcze to jakoś bardziej przemyśli. Może po prostu nie podali nam jeszcze wszystkich informacji? Albo po prostu jeszcze nie ustalili do końca jak to będzie(co widać po ich zapowiedzi pytania się[wybranych] twórców o opinie)? Cóż, Valve pokazało w przeszłości, że potrafi zmienić, bądź wręcz wycofać się ze swoich nietrafionych decyzji(jak płatne mody, chociaż widmo ich powrotu wciąż wisi w powietrzu i to jeszcze cholernie nisko…), więc czemu teraz miałoby być inaczej? Ja im, osobiście, życzę jak najlepiej. Może Steam Direct okaże się dobrym pomysłem? Zobaczymy. Ale jak na razie – Wafel musi ponownie wrócić do deski kreślarskiej i solidnie przemyśleć swoje zmiany. W końcu mają jeszcze trochę czasu do wiosny. Oby dotarli do właściwych wniosków…

Edit. kilka godzin po napisaniu wpisu, wyłapano trochę więcej informacji na temat całego systemu. Okazuje się, że będzie to usługa, dzięki której będzie można bezpośrednio wstawić grę na Steam’a(za wspomnianą dokumentacją i opłatą oczywiście), co zamiast zwiększenia jakości gier na Steam’ie może wywołać skutek zupełnie odwrotny(np. zalew badziewia z sektora gier mobilnych, który ma pieniądze do rzucania). Czyli jak na razie, widać że będzie to wariant sformułowany przez największych pesymistów, co wygląda tak naprawdę na kolejny sposób na wyciśnięcie z developerów więcej kasy dla Valve. Coraz więcej ludzi(już nie tylko twórcy gier) też zaczyna się oburzać, więc mamy nadzieję, że Wafel przemyśli jeszcze założenia swojego nowego systemu.

Opublikowano Inne, Wpisy | Otagowano , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Trochę Różności 2.0 – Edycja 1 Luty 2017

Dobra, styczeń się prawie kończy trzeba napisać wp… O CHOLERA, TO JUŻ LUTY.

He-he, troszkę się zapuściłem jeżeli chodzi o wpisy, c’nie? Cóż mogę powiedzieć – takie życie – czasami niektóre miesiące są bardziej zawalone pracą niż inne. Przynajmniej moja gra powstaje w (miarę) stabilnym tempie.

No dobra, ale skoro przydałby się jakiś wpis, to o czym by mógłby on być? Cóż, nie mieliśmy w styczniu zbyt dużo tematów o których można by było skrobnąć pełny wpis. Ale wrzucić je wszystkie, w streszczeniu, do jednego wpisu? Toż to geniusz! I nie muszę się zbytnio wysilać…

Dobra, naszymi dzisiejszymi tematami będą(wszystkie tematy mogą być „lekko” przedawnione):

  1. AMA Gabe’a
  2. Nowe informacje o becie EP2(i EP1)
  3. Kolejna gra usunięta ze Steam’a
  4. (BONUS) Karrmelowe wrażenia z Yakuzy 0

1.AMA Gabe’a

17 stycznia tego roku, nasz(a już, co najmniej, naszych kolekcji gier) pan i władca – Gabe – pojawił się na Redditcie, aby odpowiedzieć na nurtujące nas wszystkich pytania. Wspomniał nawet o Half-Life’ie(oczywiście – tylko o tych częściach co już powstały)! Nie było to oczywiście nic konkretnego – Gabe powiedział tylko, że jest z tą serią emocjonalnie związany(cóż, jak chyba my wszyscy co tu siedzimy, nawet jeżeli to „związanie” ma nałożoną na siebie warstwę cynizmu) oraz przypomina sobie o problemach jakie te gry miały. W innym pytaniu, potwierdził on jednak, że pracują nad nową marką dziejącą się w uniwersum HL/Portal. Czyżbyśmy w końcu mieli możliwość dostać naszą wymarzoną już od wielu lat produkcję – Ricochet 2? Czas pokaże. Gaben potwierdził też, że filmy powstające we współpracy z J.J. Abramsem(tym gościem co nakręcił dodatek do czwartej części Gwiezdnych Wojen), wciąż powstają. Nie powiedział co prawda kiedy, ale wiadomo – Valve Time jest w działaniu.

Gabe wspomniał też o tym w jakim kierunku zamierza dalej zmierzać Valve i cóż… bynajmniej nie są to gry. Jest to bardziej skupienie się w stronę rozwijania wokół technologii VR, które Gabe uważa za przyszłość. I chociaż nikogo to pewnie nie dziwi, to trochę mnie to osobiście smuci, że Steam woli skupić się bardziej na technologii, niż na robieniu gier… Ale przynajmniej w tym samym AMA, Gaben wspomniał też, że wciąż pracują nad grami single-player, Left 4 Dead jest dla nich dobrą grą do eksperymentowania, a Source 2 wciąż jest i będzie rozwijany. I cóż – przynajmniej tyle. Dowiedzieliśmy się też, że Wafel pracuje nad kontrolerem do VR nazywającym się… knuckles.

Postarajmy się, aby nasze memya nie zniekształciły tej informacji…

I cóż, to AMA troszkę przywróciło mi trochę nadziei w Valve(chociaż tak jest praktycznie przy każdym AMA z Gabe’em…). Przynajmniej wiemy, że mimo kierunku które obrało teraz Valve, wciąż chcą oni robić gry i to do tego single-player. Podobają mi się też wartości, które Gabe ma w stosunku do Greenlight’a oraz ryzykownych treści pojawiających się w grach – a jest tym jak najniższa ingerencja Steam’a w różne tytuły. I chociaż jest to, jak najbardziej, chwalebna postawa – to wciąż Greenlight ma duży problem i przydałaby się chociaż mała, malutka kontrola jakości, tylko po to, żeby sprawdzić czy gra chociaż działa jak należy i czy materiały się w niej znajdujące nie są skradzione.

Cóż – czy Gabe’owi i Valve uda się utrzymać dobre nastroje społeczności po tym AMA(gdzie było, oczywiście, o wiele więcej wątków dotyczących Steam’a, sklepu itd.)? Czas pokaże. Ja jestem wciąż mocno sceptyczny, ale z lekką nutą optymizmu.

2.Nowe informacje o becie EP2(i EP1)

<Wielkie dzięki dla tego samego anonimowego znajomego, co ostatnim razem, który, znowu, poinformował mnie o całej sytuacji i bez którego tej części wpisu by pewnie nie było>

Pamiętacie jak w sierpniu pisałem o wycieku kawałka bety Epizodu 2 naszej ukochanej serii? Cóż na tym samym forum, o którym pisałem tamtym razem, pojawiły się kompletnie nowe materiały, które autor „wycieku”(o ile można to nazwać wyciekiem) dostał dzięki pewnej umowie z innym twórcą. Tym razem jest to, ponoć, pełna lista map z bety EP2, gdzie znajdują się, np. takie dziwactwa jak borealis_interior.bsp (interior, nie exterior, bo pamiętajmy, że w EP2 pokazany był kawałek zewnętrznego obszaru Borealisa). W tym samym poście dostaliśmy też nowe modele, między innymi Jeepa z podstawowego HL2 w wersji EP2, który był potem zapewne zastąpiony żółtym samochodem z wersji finalnej. Najciekawszy jest jednak model Ministridera, czyli protoplasty Hunter’a.

Jako, że nie wiem czy mogę się dzielić tymi materiałami, zostawię wam tu tylko link do strony na forum gdzie się to znajduje – KLIK .

3.Kolejna gra usunięta ze Steam’a

A jak już zakończyliśmy pierwszą informację na nocie greenlight’owej, to możemy równie dobrze powiedzieć o jednym z ostatnich zdarzeń związanych z pewną grą indie ze sklepu Steam. Naszym dzisiejszym bohaterem będzie gra Platformica , czyli niczym niewyróżniająca się gra logiczna jakich na Steam’ie mamy tony. I prawdopodobnie pozostała by w tym Wiecznym Limbo Zapomnienia otchłani zwanej Steam’em, gdyby nie afera z nią związana. Otóż, gra miała bardzo pozytywne recenzje… z tym, że były one pisane przez multi-konta autora gry. Akcja jakich wiele na Steam’ie, których przypadków udowodniono już tony. Problem w tym, że mimo tego wszystkiego, sam sklep prawie nigdy nie reagował… Aż do teraz. Valve zdecydowało się usunąć felerną grę, wraz z resztą produkcji wydanych przez tego twórcę. Sam autor zareagował na ten fakt i, co ciekawe, przyznał się do swojego błędu, a już na pewno nie groził Gabe’owi śmiercią(jak pewien twórca pewnego kiepskiego rogue-lite’a). Cóż – punkt dla obu stron! Oby więcej przypadków dobrej moderacji Valve i więcej przypadków developerów, którzy zaakceptowali swoją porażkę.

4.(BONUS) Karrmelowe wrażenia z Yakuzy 0

yakuza0/10

Ale serio – ta gra jest kryminalnie(he-he) wręcz dobra.

No i to tyle co miałem dla was na dzisiaj przygotowane. Nawet jak na Trochę Różności to i tak zrobił się z tego dość długi wpis. Tak więc – żegnajcie i mam nadzieję, że w tym miesiącu się tu jeszcze spotkamy.

Opublikowano Trochę Różności 2.0, Wpisy | Otagowano , , , , , , , , , , | Dodaj komentarz

Ostatni wpis(w tym roku)

Dzisiaj będzie krótko.

Jak pewnie zauważyliście – od początku miesiąca nie napisałem tu żadnego nowego wpisu. Tym razem jednak nie było to z powodów braku tematów – chciałem w tym miesiącu napisać, między innymi, o nowej grze Grasshopper Manufacture – LET IT DIE – co było głównie zasługą charyzmatycznego Wujaszka Śmierci oraz tym, że jak na grę F2P jest to produkcja naprawdę solidna, ze świetną muzyką będącą kolaboracją jakiejś setki(!) zespołów muzycznych, mogąca by być spokojnie wydana w pudełku. Niestety tylko na PS4, a do tego na nowym Unreal Engine, co daje nam cudowną kombinację 30 fpsów i kilku sekund na doczytywanie się tekstur przy robieniu czegokolwiek… Poza tym chciałem też napisać kolejną edycję Trochę Różności traktującą o świątecznym update’tcie do Overwatcha(nic szczególnego), wyprzedaży „stimowej” i… czymś jeszcze, ale zapomniałem.

Zazwyczaj główną moją wymówką było lenistwo, ale tym razem jest inaczej! Otóż, postanowiłem sobie, że do końca miesiąca dokończę część fabularną Dnia 3(bądź, Aktu 3, jak wolicie) w mojej grze, żeby jak najbardziej przyśpieszyć proces tworzenia. I cóż… Po jakichś 30-40 godzinach spędzonych w RPG Makerze, w ciągu tylko tego miesiąca mogę uznać, że zadanie prawie wykonane! Jutro tylko dorobię ostatnią walkę, jakieś szlify i już! Skończenie tego wszystkiego na pewno da mi solidnego kopa, aby, w następnym już roku, zająć się opcjonalną częścią Dnia i coraz bardziej przybliżyć grę do końca… Cóż, w czasie tworzenia grałem też w stare, dobre EVE Online, wymagającego, mimo wszystko, sporych umiejętności multitaskingu, żeby przez przypadek nie dać zniszczyć sobie statku przez wrogie, NPC’owe drony… jak ja z jakieś dwa razy… oba w przeciągu tego samego tygodnia…

Wracając – cały ten rozgardiasz sprawił, że mało co miałem siły na granie w cokolwiek(w mojego D44MA kupionego na wyprzedaży zagrałem dotąd chyba tylko z 2 godziny…), a co dopiero pisanie wpisu. Więc, cóż – lenistwo grało w tym trochę rolę, ale przynajmniej jest ono usprawiedliwione! Chyba…

Dobra, koniec tego kopania sobie grobu. Czas na przypomnienie, że jutro jest ostatni dzień tego roku! Z tej okazji zapraszam serdecznie wszystkich czytelników bloga na…

IMBĘ SYLWESTROWĄ 2017!

… gdzie będziemy, tak jak w tamtym roku ja i co poniektórzy, puszczać sobie piosenki na stronie zwanej dubtrack, czatując sobie przy okazji. Tym razem jednak, będzie to oficjalna impreza i to ja będę na niej adminował, więc nie będzie pomijania żadnych piosenek. Wolność ma być!

Enyłej – to będzie jutro, w noc sylwestrową(duh!), prawdopodobnie o godzinie 21.  Jeżeli się to odbędzie – linka dam o tej porze tutaj. Będę ja i Dalton też mówił że będzie, tak więc zapowiada się ekskluzywne party(pamiętajcie by wypowiedzieć to z polską wymową).

A jako, że pojutrze będzie już nowy rok – to życzę, żeby wam Gabe z nieba świecił… czy jakoś tak.

Co jak co, ale 2017 na pewno będzie rokiem karrmela!Zwieracz 2016

No, ja mam nadzieję!

Opublikowano Blog, Wpisy | Otagowano , , , , | 2 Komentarze

SpaceSave – DevLog #2

spacesavelog2

Tak jak obiecałem – co kilka miesięcy będę tutaj, na blogu, informował o postępach nad moją grą. Myślałem, co prawda, o trochę dłuższych odstępach, ale to ostatni miesiąc tego roku, więc w sumie można taki wpis zrobić teraz. Nie martwcie się – dzisiaj nie będzie tak długo jak ostatnim razem. Dzisiejszy wpis postaram się poświęcić na trochę mniejsze rzeczy.

Ostatni miesiąc upłynął mi głównie na robieniu ostatnich szlifów do Dnia 2(z pięciu) oraz czekaniu na muzykę(która wciąż się nie pojawiła). W tym czasie, więc, postanowiłem poświęcić się poprawkom, bo lepiej zrobić to szybciej niż zostawić na koniec i się bardziej wtedy męczyć. Na pierwszy ogień poszła grafika. Nie zmieniłem jej całkowicie, co prawda, gdyż gra zaszła już za daleko aby zmieniać kierunek „artystyczny”, ale dodałem kilka usprawnień, które miały na celu sprawienie by gra była bardziej przyjazna szlachetnym oczom graczy.

Najważniejszy był prawdopodobnie retusz kolorów trawy, budynków i ogólnie wszystkiego co znajdowało się poza wnętrzami odwiedzanymi w grze. Oto kilka przykładów(klimajcie w obrazki, aby zobaczyć je powiększone):

Lewo – po retuszu, Prawo – przed retuszem

newgraph1

Nie przejmujcie się zmianami w „zasobach ludzkich” porównywanych skrinów – jeden pochodzi z Dnia 1, inny z Dnia 2

newgraph2

Jak widać na załączonych obrazkach – paleta kolorów uległa sporemu przyciemnieniu. Najbardziej widać to przy trawie, która teraz ma ten sam odcień zieleni co liście na drzewach w grze. Kolory wszystkich budynków(oraz kory drzew) także otrzymały odcienie ciemniejsze o kilka suwaków(co, ironicznie, wywołało efekt odwrotny i na tle „nowej” trawy zdają się jaśniejsze od tych co były poprzednio). Całe to wyciemnienie palety może nie wydawać się jako duża zmiana, ale w ruchu to widać. Po pierwsze – postać bohatera jest jeszcze bardziej wyróżniona niż było to ostatnim razem. Po drugie – całość jest o wiele bardziej przyjemniejsza dla oka. Może nie wydawać się to jako taki duży „dil”, ale po kilkugodzinnym graniu, oczy nie będą płonąć(a przynajmniej mniej) tak jak było to przy starej palecie kolorów.

Poza kolorami, zmianie uległy też tile’e dekoracyjnej trawy, kwiaty itd. Teraz są one o wiele mniejsze, z mniej kontrastującymi kolorami, dzięki czemu dają one wrażenie „normalnej” roślinności. A nie takiej, którą moglibyśmy znaleźć w lesie deszczowym będącym obiektem radzieckich testów jądrowych… Poprawiłem także maty do drzwi – teraz nie są takie gargantuiczne jak wcześniej.

Poprawiłem też tile’e kafelek(got the joke?) w pierwszym „danżełonie”, który pokazywałem wam ostatnio. Teraz są już równo położone. Zrobione na szybko przedstawienie poniżej:

newgraph4

No i last but not least – interfejs także uległ zmianie! Z domyślnego z RPG Makera, zrobiłem własny, który wygląda bardzo podobnie, ale jest troszkę bardziej dopasowany do stylu gry. Poniżej jest jak wygląda:

newgraph3

Jak widać – obramowanie jest cieńsze, a tło nieprzeźroczyste. Ta druga cecha zepsuła co prawda oprawę wizualną kilku scen(które były dostosowane do przeźroczystości starego interfejsu) , ale trudno. Może wydawać się to bardzo minimalną rzeczą, ale dzięki temu grę udało mi się, w pewnym sensie, odróżnić od miliona innych gier w RPG Maker’rze z domyślnym interfejsem. Więc, cóż – zawsze jakaś mała wygrana.

Cóż, to wszystko co mam wam na razie do pokazania. Bardzo staram się ograniczać informację i screeny które daję z gry by uniknąć spoilerów. Natomiast, co do samych zmian które wam dzisiaj zaprezentowałem – pokazałem je jakiś czas temu na pewnym forum i wrażenia były ogólnie pozytywne. Tylko drzewa się ludziom nie podobały(ale nie martwcie się – oni nie rozumieją). Jeden z nich nawet porównał to do Mother 1… I cóż, nie widzę za bardzo podobieństwa:

mother

… ale moja gra była(jednakże, tylko w sensie grafiki) wzorowana na sequel’u Mother – Earthbound – więc mogę to chyba uznać za moje małe(malusieńkie) zwycięstwo.

Dobra to tyle, jak na razie, o mojej grze – do następnego razu, za kilka miesięcy! Ja wracam do pracy nad rozpoczętym Dniem 3!

Aha – i jeżeli jesteście zainteresowani moją grą – odwiedźcie STRONĘ INFORMACYJNĄ, znajdującą się na blogu.

Opublikowano SpaceSave, Wpisy | Otagowano , , , , , , , , | 4 Komentarze